fot. pixabay.com

Kryzys w relacjach z Izraelem

Nie ma przeprosin izraelskiego ministra spraw zagranicznych. Są za to kolejne słowa wymierzone w Polskę. Pogłębia się kryzys dyplomatyczny w naszych relacjach z Izraelem. W tym czasie padają ważne słowa prezydenta Andrzeja Dudy, który mówi, że Polska nikomu nic nie jest winna, jeśli chodzi o rozliczenie II wojny światowej.

Nowelizacja Kodeksu postępowania administracyjnego kończy w Polsce dziką reprywatyzację. Po upływie 30 lat od wydania decyzji administracyjnej niemożliwe będzie wszczęcie postępowania, które miałoby tę decyzję podważyć. Dotyczy to np. mienia odebranego przed laty. Dalej otwarta ma zostać ścieżka postępowania cywilnego.

W reakcji na nowe regulacje Polska spotyka się z silnym atakiem rządu w Izraelu.

– Polska zaaprobowała niemoralną, antysemicką ustawę – powiedział Jair Lapid, minister spraw zagranicznych Izraela.

Izrael obniżył rangę dyplomatyczną swojego przedstawicielstwa w Warszawie. W najbliższym czasie do Polski nie wyjedzie nowy ambasador. Jair Lapid sugerował też, by do Tel Awiwu nie wracał polski ambasador Marek Magierowski, który ze względu na urlop przebywa poza krajem.

Premier Mateusz Morawiecki uznał za nieodpowiedzialne działania Izraela.

„Nie pozwolimy, aby instrumentalnie wykorzystywano pamięć zabitych przez Niemców milionów Polaków i polskich Żydów do dzisiejszych politycznych interesów, do budowy partyjnego poparcia w polityce wewnętrznej, do wywoływania niechęci i nienawiści części izraelskiej opinii publicznej do Polski” – napisał  Mateusz Morawiecki, premier RP.

W odpowiedzi na rosnące w Izraelu antypolskie nastroje premier Mateusz Morawiecki podjął decyzję o zapewnieniu bezpiecznego transportu do Polski dla dzieci ambasadora Marka Magierowskiego.

Surowych konsekwencji wobec Jaira Lapida zażądał Janusz Kowalski, poseł Solidarnej Polski.

– Pan Jair Lapid powinien być od dzisiaj traktowany jako persona non grata. Nie powinien otrzymać zaproszenia do Polski, do momentu, kiedy nie przeprosi za swoje antypolskie wypowiedzi – ocenił Janusz Kowalski w Polsat News, poseł Solidarnej Polski.

Jednak Jair Lapid nie chciał przepraszać. We wpisie na Twitterze wyprowadził kolejny cios. I trudno jego słów nie odczytywać, jako próbę obarczenia Polaków współodpowiedzialnością za Holokaust.

 „Dawno minęły czasy, kiedy Polacy krzywdzili Żydów bez konsekwencji. Dziś Żydzi mają własny, dumny i silny kraj. Nie boimy się antysemickich gróźb i nie mamy zamiaru przymykać oczu na haniebne postępowanie antydemokratycznego rządu polskiego” – poinformował minister spraw zagranicznych Izraela.

Polska była ofiarą II wojny światowej. Tysiące naszych rodaków ryzykowało własne życie, by ratować Żydów w obliczu niemieckiego terroru. Dziś w bieżącej polityce ta prawda przegrywa z polityką oskarżeń, której celem jest zwiększenie presji na Polsce – tak by zmusić ją do oddania mienia – jakie przed wojną należało do polskich Żydów.

– Bezczelnością jest twierdzenie, że my, Polacy i Polska, jest komukolwiek, cokolwiek winna, w związku z II wojną światową. Nie my ją rozpętaliśmy, nie my uczyniliśmy szkody. Byliśmy jej ofiarą – podkreślił Andrzej Duda, prezydent RP.

Według zapowiedzi Ministerstwa Spraw Zagranicznych Polska podejmie działania, mając na uwadze zasadę symetrii w stosunkach dwustronnych z Izraelem.

TV Trwam News

drukuj