fot. M. Borawski/Nasz Dziennik

Kryzys filozofii kryzysem człowieka

O potrzebie odkrywania na nowo nauczania św. Tomasza z Akwinu mówi prof. dr hab. Artur Andrzejuk kierownik Katedry Historii Filozofii Starożytnej i Średniowiecznej Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie, w rozmowie z Izabelą Kozłowską.

„Idźcie do Tomasza!” to hasło konferencji zorganizowanej przez Fundację Dobrej Edukacji Maximilianum oraz Katedrę Historii Filozofii Starożytnej i Średniowiecznej UKSW, w trakcie której wygłosił Pan wykład pt. „Filozofia rzeczywistości w ujęciu św. Tomasza”. Dostrzegamy, że coraz powszechniejsze jest niszczenie filozofii poprzez relatywizm, czy antyintelektualizm. Żyjemy w czasach kryzysu filozofii?

– Relatywizm i antyintelektualizm to też filozofia. Bo problem z filozofią jest taki, że nie da się od niej uciec, jak to trafnie zauważył Jan Paweł II w encyklice Fides et ratio (64), bo nie da się uciec od pytań filozoficznych o człowieka, jego przyczynę i cel, ku któremu zmierza, nazywany dziś sensem. Dlatego nawet niszczenie filozofii jest filozofią. Dziś ta destrukcja ma nazwę postmodernizmu lub ponowoczesności i dotyczy nie tylko filozofii, ale wprost całej kultury Zachodu, czyli kultury, u podstaw której legła filozofia grecka i objawienie chrześcijańskie. Podstawowe skutki postmodernizmu, to powszechna „ekonomizacja” życia  człowieka i  swoiste jego „utowarowienie” – mówi się przecież o „zasobach ludzkich” tak samo jako np. o „zasobach surowcowych”. „Zarządzanie zasobami ludzkimi” ułatwia infantylizacja człowieka, dokonująca się przez infantylizację kultury, w czym przede wszystkim celują media elektroniczne. (Dzieje się to zresztą niejako automatycznie, dzięki sposobowi ich finansowania.) Te dwa elementy służą, a właściwie stają się przyczyną, powstania cywilizacji nadmiaru i braku, czyli narastającej dysproporcji między twierdzami bogatych i gettami biednych (już za rok połowa globalnego bogactwa będzie należała do 1 proc. ludzi). Temu wszystkiemu towarzyszy rozpad więzi międzyludzkich, utrata bezpieczeństwa i tzw. samotność w tłumie. Kryzys filozofii więc to kryzys człowieka. A przyczyną jednego i drugiego jest kryzys prawdy. Filozofia bowiem ma być umiłowaniem mądrości, a nie ma mądrości bez prawdy. Filozof, naukowiec, każdy człowiek, gdy rezygnuje z trudu poszukiwania prawdy, właściwie już wtedy popada w kryzys. Postmodernizm to ułatwia, programowo rezygnując z poszukiwania prawdy. I to jest – według mnie – istota kryzysu filozofii. Wyjściem z tego kryzysu jest powrót do poszukiwania prawdy, ale to już właściwie odpowiedź na drugie pytanie.

Dlaczego współcześnie powinniśmy na nowo „odkryć” nauczanie św. Tomasza?

– Naszą propozycją poszukiwania prawdy w filozofii jest droga św. Tomasza z Akwinu. Traktujemy Akwinatę jako drogowskaz poszukiwań prawdy, która jest zawsze aktualna, zawsze współczesna, zawsze ciekawa. Tomasz z Akwinu był pierwszym na świecie uczonym, który postawił akcent na istnieniowym aspekcie rzeczywistości. Do jego czasów bowiem filozofowie usiłowali wskazywać na przyczyny tego, czym jest świat, czym są poszczególne rzeczy. Spowodowało to przeorientowanie całej filozofii, gdyż przy bliższych analizach okazało się, istnienie jest pierwszym powodem całej rzeczywistości, że urealniając poszczególne byty, np. człowieka, powoduje cały szereg skutków, nazywanych przejawami istnienia. Są to: realność, odrębność, jedność, prawda, dobro i piękno. Te przejawy są najgłębszą podstawą kontaktowania się ze sobą bytów, a przede wszystkim osób. Spotkanie w fakcie realności jest podstawową życzliwością, którą nazywa się miłością, wzajemne przekazywanie sobie prawdy nazywa się wiarą, a podobne przekazywanie dobra jest nadzieją. To tylko niektóre konsekwencje ujęcia w bycie jego istnienia. Zwróćmy uwagę, że podjęte tematy nie są uwarunkowane historycznie – ludzie we wszystkich epokach historycznych obdarowywali się miłością, wierzyli sobie, okazywali sobie dobro. Teoria istnienia zmieniła radykalnie także filozofię Boga; przestawał być rozumiany jako Jednia, Idea Dobra, Pierwszy, Konieczny, Poruszyciel, a zaczął być ujmowany jako samo tylko Istnienie, a przez to sama Realność, Jedność, Odrębność, Prawda, Dobro, Piękno. Zmieniało to szereg teorii filozoficznych i teologicznych. Ponieważ Tomasz był w tym pierwszy, to dziś każdy kto odwołuje się do tematu istnienia, nawet jeśli rozbiłby to diametralnie inaczej niż on, chcąc nie chcąc wpisuje się w jego drogę myślową, podobnie jak ktoś, kto zajmuje się geometrią, nawet jeśli jest to geometria nieeuklidesowa, to w jakiś sposób odnosi się do Euklidesa. Oczywiście, jest jeszcze głębszy powód nawiązywania do filozofii św. Tomasza.

Jaki?

– Tym powodem jest jego wierność rzeczywistości – jego realizm. Tomizm polega zatem nie tyle na wierności formułom problemów filozoficznych zawartych w tekstach Akwinaty, lecz raczej na wierności realnym bytom, których te formuły dotyczą. Tomasz uczy tej wierności, czyli uczy wierności prawdzie, i dlatego jest dobrym przewodnikiem w czasach postmodernizmu, w każdych zresztą czasach, bo zawsze ludziom potrzeba jest prawda.

Dziękuję za rozmowę.

Konferencja naukowa o życiu i nauczaniu św. Tomasza z Akwinu „Idźcie do Tomasza!” odbywa się na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie. Więcej informacji o działalności Fundacji Dobrej Edukacji Maximilianum dostępnych jest TUTAJ.

Izabela Kozłowska/RIRM

drukuj