fot. PAP/Tomasz Gzell

Warszawa: uroczystość w 80. rocznicę śmierci kustosza Zamku Królewskiego

Brokl, wypełniając swoje obowiązki służbowe, myślał o tym, jak ratować substancję narodową – powiedział dyrektor Zamku Królewskiego w Warszawie, Wojciech Fałkowski, podczas uroczystości w 80. rocznicę śmierci Kazimierza Brokla, który zginął ratując zamkowe zbiory.

Uroczystość w 80. rocznicę śmierci kustosza Zamku Królewskiego, Kazimierza Brokla, który zginął na zamkowym dziedzińcu ratując podczas bombardowania dzieła sztuki, odbyła się dziś przy pamiątkowym obelisku w Bramie Grodzkiej Zamku Królewskiego.

W asyście Straży Zamku Królewskiego i Straży Miejskiej wieńce pod obeliskiem złożyli minister kultury Piotr Gliński, potomkowie kustosza, przedstawiciele Akcji Katolickiej Archidiecezji Warszawskiej oraz dyrektor Zamku Królewskiego profesor Wojciech Fałkowski.

Wojciech Fałkowski przypomniał, że 17 września 1939 r., przed południem zaczęło się ciężkie bombardowanie Warszawy.

„Wieża zegarowa Zamku Królewskiego stanęła w płomieniach. To jest ten moment, w którym o godz. 11.15 stanął mechanizm zegarowy. To jest ten moment, który uważamy za moment pierwszej zagłady zamku. Druga nastąpiła po powstaniu, razem z wysadzeniem murów i dokładnym zniszczeniem, aż po fundamenty” – powiedział dyrektor.

„Ale 17 września 1939 roku, wszyscy mieli jeszcze nadzieję, że da się uratować zamek, Warszawę i Polskę. To jest też ten dzień, kiedy kustosz zamku wyszedł, żeby ratować to, co jeszcze zostało z wyposażenia. Zginął pod bombami. Ten moment czcimy, bo pamiętamy nie tylko o ofierze życia, ale pamiętamy o służbie Polsce” – mówił Wojciech Fałkowski.

„Brokl, wypełniając swoje obowiązki służbowe, jednocześnie służył Rzeczpospolitej, pamiętał nie tylko o swoim obowiązku, ale przede wszystkim myślał o tym, jak ratować substancję narodową. My jesteśmy jego dłużnikami i spadkobiercami. W spokojnych czasach myślimy, jak tę substancję wzbogacać, jak nad nią czuwać i jak dbać o nią na co dzień. Mamy więcej szczęścia, bo są to czasy, w których możemy się cieszyć pokojem i stabilizacją” – dodał.

Kazimierz Brokl był kustoszem zamku oraz dyrektorem Państwowych Zbiorów Sztuki. Był również autorem projektów wnętrz zamkowych i rysunków inwentaryzacyjnych jego wyposażenia. Zginął 17 września podczas ostrzału zamku. Odłamek pocisku artyleryjskiego trafił Kazimierza Brokla w momencie, gdy znosił cenny obiekt.

PAP

drukuj