fot. PAP/Andrzej Grygiel

Kopalnia Makoszowy z inwestorem?

Pojawił się inwestor zainteresowany kupnem kopalni Makoszowy z Zabrza. Zakład zmaga się z poważnymi problemami finansowymi; wiosną ubiegłego roku trafił do Spółki Restrukturyzacji Kopalń.

Na początku 2015 r. w kopalni Makoszowy trwały górnicze protesty w obronie miejsc pracy. Ostatecznie zdecydowano, że zakład zostanie przekazany do Spółki Restrukturyzacji Kopalń, której głównym zadaniem było wygaszanie kopalń. Z ponad 1300 zatrudnionych pracowników prawie 500 osób skorzystało z osłon socjalnych i odeszło z zakładu.

Kopalnia przynosi cały czas straty i jako jedyna z przekazanych do spółki restrukturyzacji wciąż wydobywa węgiel. Do każdej wydobytej tony trzeba dokładać ponad 300 zł pomocy publicznej. Koszty wydobycia są najwyższe w Polsce. Zdaniem związkowców, sytuację mogą poprawić inwestycje, które udostępnią nowe pokłady węgla i pozwolą zwiększyć wydobycie i sprzedaż.

7 września tego roku Spółka Restrukturyzacji Kopalń rozpisała przetarg na sprzedaż kopalni Makoszowy. Zgłosił się jeden inwestor. Nie ma ceny minimalnej kopalni, jednak nowy właściciel jest zobowiązany do zwrotu udzielonej kopalni pomocy publicznej. Resort energii szacuje ją na około 265 mln zł. Majątek kopalni jest wyceniany na około 300 mln zł. Jeżeli sprzedaż nie dojdzie do skutku, kopalnia będzie musiała najprawdopodobniej wygasić wydobycie.

Pomoc publiczna, jaką obecnie otrzymuje, jest możliwa tylko do końca 2018 r. Na więcej nie pozwalają unijne przepisy.

TV Trwam News/RIRM

drukuj