Kontrowersyjna Konwencja Rady Europy

Konwencja Rady Europy ws. zwalczanie tzw. przemocy wobec kobiet ma być podpisana na posiedzeniu rządu za tydzień – zapowiedziała dziś w polskim radiu pełnomocniczka rządu ds. równego traktowania Agnieszka Kozłowska-Rajewicz.

Wniosek miał być rozpatrywany dzisiaj. Jednak nie było zgody na wprowadzenie konwencji w sposób nadzwyczajny jako dodatkowy punkt obrad. Konwencja wzbudza wiele kontrowersji.

Przeciwko ratyfikacji opowiedziało się prezydium KEP, organizacje rodzinne i kobiece.Podstawowy zarzut, dotyczy nienaukowej i ideologicznej definicji płci, którą posługuje się konwencja. Inne zarzuty, dotyczą nawoływania do zwalczania tradycyjnych ról społecznych i żądania od poszczególnych krajów wyciągania konsekwencji.

– Konwencja zupełnie pomija, odrzuca medyczną definicję płci, która mówi, że płeć jest zespołem właściwości, charakteryzujących organizmy osobników męskich i żeńskich. Za tym idzie pojęcie kolejne, rozwalające tradycyjny system wartości, tzw. stereotypowe role. Konwencja wychodzi z założenia, że te stereotypowe role, czytaj – tradycyjne, naturalne role kobiety, tj. bycie kobietą, bycie matką – są uznawane właśnie za formę przemocy wobec kobiety. Te feministki żądają od rządu, żeby te stereotypowe role zwalczać. Rządy na podstawie tej konwencji są zobowiązane, do promowania niestereotypowych ról. Za niepotępianie przez władze naturalnych ról, rządy mogą ponosić kary – powiedziała pos. Krystyna Pawłowicz.

Konstytucjonalista i poseł prof. Pawłowicz dodała, że oprócz wprowadzania ogromnego chaosu ideologicznego i pojęciowego, konwencja jest sprzeczna z polską konstytucją i otwiera drzwi dla związków homoseksualnych. A to – jak dodała profesor – może się przyczynić do nieodwracalnych i szkodliwych zmian w kulturze i tradycji.

– Konstytucja polska w art. 18, chroni i promuje mężczyznę, kobietę, małżeństwo, rodzinę – w tradycyjnym znaczeniu, jakie w Polsce jest przyjęte. Konwencja zupełnie rozwala, co więcej, dowolność uznawanie płci – otwiera drzwi dla różnych związków homo, czyli takich jednorodnych – kobiet między sobą, mężczyzn między sobą. Jest to niezwykle szkodliwe dla polskiej kultury, dla tradycji, dla roli kobiet w Polsce. Konwencja w tych swoich postanowieniach, zakazuje szanowania kobiety w jej naturalnych rolach. W moim przekonaniu, jest jednocześnie ogromnym naruszeniem godności kobiety – zaznaczyła pos. Krystyna Pawłowicz.

Konwencja Rady Europy to narzędzie walki z rodziną – alarmują organizacje prorodzinne.

– Czytając tę konwencję widać, że jest to zupełna rewolucja. Ta konwencja powinna nazywać się raczej konwencją, w sprawie walki z tradycyjną rodziną, a wręcz z kulturą europejską. Ponieważ takich deficytów jeszcze żadna konwencja jak ta nie posiada. Wprowadza ona nowe pojęcie płci i ról płci. Zobowiązuje pracowników państwowych do promowania czy w ogóle  zwalczania – jak to mówią wprost – tradycyjnych ról płci, do jakiś nowych form. Tu chodzi o promocję związków homoseksualnych i nawet w jakimś sensie w konsekwencji, do zmuszania pracowników państwowych, do umożliwiania adopcji dzieci – parom homoseksualnym – powiedział dr Paweł Wosicki, prezes Federacji Ruchów Obrony Życia, skupiającej 130 organizacji prorodzinnych.

Konwencja może się przyczynić do nieodwracalnych i szkodliwych zmian w kulturze. Uderza bowiem w prawidłową i pierwotną definicję płciowości – mówi etyk ks. prof. Paweł Bortkiewicz.

– Metoda rozwiązywania tych przejawów patologii  sama w sobie jest patologiczna. To jest pewnego rodzaju próba odpowiedzi na patologię, jeszcze większą. Ośmielam się powiedzieć – jeszcze większą, dlatego że u podstaw tej konwencji – leży ideologia „gender”, która czyni płeć walorem kulturowym. Odbiera zatem naturalny, biologiczny, realistyczny wymiar płci, a czyni ją pewnym przedmiotem manipulacji. To ma oczywiście swoje konsekwencje, dlatego że płeć, która zostaje poddana pewnemu arbitralnemu osądowi, staje się przedmiotem, produktem pewnych poglądów kulturowych. Taka płeć może posłużyć do zmiany czy do redefinicji pojęcia małżeństwa. Może posłużyć do redefinicji koncepcji kultury – powiedział ks. prof. Paweł Bortkiewicz.

Spośród 47 krajów, członków Rady Europy konwencję podpisało dotąd 19 krajów.

 

Wypowiedź pos. prof. Krystyny Pawłowicz

Audio MP3
Pobierz

RIRM

 

drukuj