fot. twitter.com/Porozumienie__

Konflikt w Porozumieniu. PiS nie chce być rozjemcą w sporze koalicjanta

Stronnicy Jarosława Gowina w Porozumieniu stawiają ultimatum Prawu i Sprawiedliwości. Chcą, by Michał Cieślak, Zbigniew Gryglas i Jacek Żalek, po wycofaniu rekomendacji ministerialnych, zostali wyrzuceni z rządu. PiS nie chce mieszać się w konflikt wewnątrz koalicjanta.

W Porozumieniu kłócą się o wszystko – o to, kto jest prezesem, kto rzecznikiem, kto jest i kogo nie ma w partii, a nawet o to, kto kogo wyrzucił. Europoseł Adam Bielan chce, żeby rozjemcą w sporze był sąd.

– Do najbliższego czwartku wniosek wpłynie do sądu rejestrowego w Warszawie – oznajmił Adam Bielan.

Europoseł przekonuje, że to on pełni obowiązki prezesa Porozumienia. Uważa, że mandat do kierowania ugrupowaniem dla Jarosława Gowina wygasł.

„Działania Jarosława Gowina powodowane są głównie pragnieniem zemsty względem polityków Porozumienia, którzy w kwietniu ubiegłego roku wyrażali inne zdanie dotyczące fundamentalnych dla kraju propozycji” – napisał Adam Bielan w liście do członków partii.

Jarosław Gowin i jego stronnicy podjęli decyzję o wyrzuceniu z Porozumienia ministra Michała Cieślaka oraz dwóch wiceministrów: Jacka Żalka i Zbigniewa Gryglasa. Teraz politycy, którymi otoczył się Jarosław Gowin, chcą wyrzucenia ministrów z rządu.

– Spójność Zjednoczonej Prawicy bardzo mocno zależy od tego, czy uznawane będzie wycofanie naszych rekomendacji dla tych ministrów – powiedziała w TVN24 Magdalena Sroka, poseł Porozumienia.

– Oficjalnie żadne dokumenty do kancelarii premiera jeszcze nie wpłynęły. Tego rodzaju decyzje zawsze odbywają się w konsultacjach w ramach kierownictwa Zjednoczonej Prawicy – mówił w RMF FM Michał Dworczyk, szef KPRM.

Pytanie tylko, z kim konsultacje miałyby się odbywać. Choć Michał Dworczyk mówi, że liderem Porozumienia jest Jarosław Gowin, to oficjalnie PiS nie chce być rozjemcą w sporze wewnętrznym swojego koalicjanta.

TV Trwam News

drukuj