Kompania Węglowa realnie zagrożona upadłością

Istnieje realne zagrożenie ogłoszenia upadłości Kompanii Węglowejmówi prezes spółki Mirosław Taras. Według niego sytuacja finansowa jest bardzo zła. Kluczowe dla przyszłości będą najbliższe tygodnie i porozumienie z bankami – zwraca uwagę.

Taras liczy, że jeżeli nie pogorszy się sytuacja rynkowa, to jeszcze w czerwcu uda się wypracować rozwiązania, które pozwolą przetrwać do końca roku.

Ma on także nadzieję na uzyskanie finansowania na najbliższe pięć lat, co pozwoli na stworzenie wraz ze stroną społeczną programu, który postawiłby spółkę na nogi.

Kazimierz Grajcarek, przewodniczący Sekretariatu Górnictwa i Energetyki NSZZ „Solidarność”, podkreśla, że nowy prezes przyszedł po to, żeby poprawić sytuację w kompanii, a nie narzekać.

– Sprawa jest tutaj jasna: rozumiem, że pan prezes Taras po to przyszedł do zarządu, żeby sytuację uzdrowić, a nie, żeby po prostu biadolić – i tyle. Żądamy od prezesa zarządu jak i od ministra gospodarki, którego ludzie są w radzie nadzorczej, żeby rzeczywiście zmienił tę radę nadzorczą – to po pierwsze. Po drugie żądamy, by udzielił wszelkiej możliwej pomocy prezesowi, którego dał na stanowisko prezesa Kompani Węglowej po to, żeby sytuację uratować – podkreśla Kazimierz Grajcarek.

Kompania Węglowa to największy w Unii Europejskiej producent węgla kamiennego. Zatrudnia ok. 54 tys. osób. W ubiegłym roku, przede wszystkim z powodu spadku cen węgla, Kompania Węglowa zanotowała prawie 700 mln zł straty netto. W pierwszym kwartale 2014 r. to prawie 80 mln zł.

 

 

RIRM/TV Trwam News

drukuj