PAP/Marcin Obara

Komisja weryfikacyjna ds. reprywatyzacji przyjęła raport z ponad 2-letniej działalności

Komisja weryfikacyjna ds. reprywatyzacji przyjęła raport z ponad 2-letniej działalności. Główne tezy raportu dotyczą zaniedbań, których w procesie reprywatyzacji miał dopuścić się stołeczny ratusz.

Dwa lata pracy komisji weryfikacyjnej ds. reprywatyzacji to ponad 100 przesłuchań, 100 wydanych decyzji, a majątek, którym zajęła się komisja wart jest ponad miliard złotych. Raport komisji został przyjęty stosunkiem głosów: pięciu za, dwóch przeciw i dwóch wstrzymujących się. Główną tezą raportu jest brak skoordynowanego nadzoru nad procesem reprywatyzacji za prezydentury Hanny Gronkiewicz-Waltz.

– W warszawskim ratuszu w latach 2007-2016 w sposób systemowy brakowało nadzoru nad procesem reprywatyzacji, co zgodnie z ustaleniami prokuratury doprowadziło do stworzenia potężnego systemu korupcyjnego – poinformował przewodniczący komisji Sebastian Kaleta

Zabrakło przede wszystkim nadzoru nad procesem ustanawiania kuratorów dla osób nieżyjących czy też sprawdzenia okoliczności faktycznych w sprawach reprywatyzacyjnych – dodał Sebastian Kaleta.

– Nadzór nad poszczególnymi decyzjami nie opierał się na nadzorze merytorycznym, autokontroli wewnątrz ratusza w tak kluczowej dla Warszawy sprawie, tylko nad nadzorem takim proceduralnym, wskazującym, żeby właśnie szybciej te decyzje wydawać, a nie skupiać się na ich merytorycznej treści – mówił przewodniczący komisji.

W ratuszu obowiązywały wytyczne mówiące o konieczności wydawania 300 decyzji reprywatyzacyjnych rocznie.

– Stale było przypominane – przy krótkich spotkaniach, takich informacyjnych – że 300 decyzji – mówił w ub.r. przed komisją weryfikacyjną były urzędnik Biura Gospodarki Nieruchomościami Jerzy Pałysa.

Sztandarowym przykładem dzikiej reprywatyzacji jest kamienica położona przy Noakowskiego 16, do której prawa nabyła rodzina Hanny Gronkiewicz-Waltz. Komisja dotarła do dokumentów, które dotyczą procederu szmalcownictwa – podkreślił minister Sebastian Kaleta.

– Te dokumenty znaleźliśmy w archiwach w Olsztynie i one, w sposób niepozostawiający żadnej wątpliwości, opisują szczegółowo, jak doszło do kradzieży po wojnie kamienicy Noakowskiego 16 i innych pobliskich kamienic, bo mowa była o trzech innych adresach – tłumaczył przewodniczący komisji.

Raport wskazuje na świadome działania władz Warszawy w sprawie wydawania z zasobu miejskiego kamienic – zauważyła adwokat Iwona Tworzydło-Woźniak.

– Przedstawia patologię na skalę, której tak naprawdę nie powinno być w demokratycznym państwie prawa, jakim jest Rzeczpospolita Polska – podkreślała Iwona Tworzydło-Woźniak.

Na reprywatyzacji ucierpieli najbardziej lokatorzy.

– Wszyscy zostali albo wyeksmitowani, albo w wyniku katastrof budowlanych, które tutaj zostały stwierdzone przez nadzór budowlany, zostały im przydzielone mieszkania socjalne albo mieszkania zastępcze – mówił p. Krzysztof Lewandowski, były lokator Noakowskiego 16.

Wielokrotnie komisja wzywała byłą już prezydent Warszawy Hannę Gronkiewicz-Waltz. Ta nigdy na rozprawie się nie pojawiła, tłumacząc to bezprawnym działaniem komisji czy sprawami służbowymi, jak chociażby ubiegłoroczny wylot byłej prezydent stolicy do Singapuru. Przed komisją stawił się natomiast mąż byłej prezydent Warszawy, Andrzej Waltz. Rodzina Waltzów w rezultacie zwróciła 5 mln zł uzyskanych w związku z reprywatyzacją kamienicy przy Noakowskiego 16. Środki te nadal nie zostały wypłacone jako zadośćuczynienie i odszkodowanie pokrzywdzonym lokatorom.

– W warszawskim ratuszu mamy już ok. 15 mln zł. Miasto jednak permanentnie, konsekwentnie zaskarża każdą decyzję komisji weryfikacyjnej – zaznaczył Jan Mosiński, członek komisji weryfikacyjnej.

O sprawie rażących nieprawidłowości przy reprywatyzowaniu kamienic w 2012 r. informowany był przez ówczesnego Rzecznika Praw Obywatelskich prof. Irenę Lipowicz były premier Donald Tusk.

„Sytuacja własnościowa stolicy stanowi jaskrawy przykład, do jakich systemowych patologii prowadzi pozostawienie sprzecznych praw i interesów różnych grup obywateli w prawnej próżni; próżnię tę wypełniają wyroki sądów o dużym stopniu niejednolitości – czytamy w piśmie prof. Ireny Lipowicz do premiera Donalda Tuska, które zdobyła komisja weryfikacyjna.

Dlatego też komisja rozważa ewentualne w przyszłości przesłuchanie byłego premiera w tej sprawie.

– Jaki był bieg korespondencji, dlaczego taka, a nie inna decyzja zapadła, w sensie odpowiedzi na bardzo ważne pismo Rzecznika Praw Obywatelskich; dlaczego Donald Tusk i jego urzędnicy zaniechali nadania temu pismu szczególnego znaczenia – mówił Jan Mosiński.

Komisja weryfikacyjna ds. reprywatyzacji w ciągu dwóch lat analizowała stan prawny blisko 1 tys. 300 nieruchomości. Wszystkie decyzje zwracające miastu nielegalnie przejęte nieruchomości władze Warszawy zaskarżają do sądu. Nie wypłacają także odszkodowań pozbawionym mieszkań lokatorom.

TV Trwam News

drukuj