PAP/Piotr Nowak

Rząd Zjednoczonej Prawicy walczy z mafią lekową

Rząd PO-PSL wprowadził w 2015 roku zmianę prawa, która może być oceniana jako prezent dla mafii lekowej – mówił minister sprawiedliwości, Prokurator Generalny Zbigniew Ziobro. Masowy wywóz leków naraził zdrowie i życie milionów Polaków. Nowe przepisy mają ukrócić ten proceder.

 

Mechanizm funkcjonowania mafii lekowej jest bardzo prosty. Przestępcy wykupią dostępne w polskich aptekach leki i wywożą je za granicę. Tam sprzedają je nawet kilkanaście razy drożej.

– Leki przeciwcukrzycowe, leki stosowane w psychiatrii, przeciwastmatyczne. Głównym parametrem tutaj jest ewentualny zysk, różnica w cenie – wyjaśnił farmaceuta Andrzej Denis, rzecznik Gdańskiej Okręgowej Izby Aptekarskiej.

Przestępcy otwierają nawet fikcyjne ośrodki zdrowia. Współpracują też z nieuczciwymi aptekami i hurtowniami.

Mafia lekowa skorzystała na tym, że do niedawna aptekę mógł założyć każdy – przypomniał Paweł Łukasiński, prezes Dolnośląskiej Izby Aptekarskiej.

– Taki przedsiębiorca traktował aptekę jak każde inne przedsiębiorstwo, czyli tak jak sklep – powiedział Paweł Łukasiński.

Działalność mafii lekowej doprowadziła m.in. do kryzysu w dostępie do wielu kluczowych dla zdrowia i życia Polaków medykamentów.

– W 2015 roku w lipcu 34 tysiące odmów sprzedaży leków. Dwa lata później w lipcu 2017r. już przeszło 700 tysięcy. Czyli wzrost 20-krotny odmów sprzedaży leków. Następnie w marcu 2018 wzrost 40-krotny. Prawie 1,5 mln pacjentów odeszło z kwitkiem – mówił wiceminister sprawiedliwości Marcin Warchoł.

Pozwolił na to rząd PO–PSL likwidując konkretne przepisy uderzające w mafię lekową – stwierdził minister sprawiedliwości, Prokurator Generalny Zbigniew Ziobro.

– W 2015 roku rząd PO-PSL wprowadził zmianę prawa, która może być oceniana jako prezent dla mafii lekowej – podkreślił minister Zbigniew Ziobro.

Odpowiedzialność prawno-karną zastąpiła wtedy nieskuteczna kara administracyjna. Wadliwe przepisy zmienił na początku czerwca rząd Zjednoczonej Prawicy.

– Polskie państwo okaże się dzięki tym zmianom nieporównywalnie bardziej skuteczne i sprawnie radzące sobie z mafią lekową, niż miało to miejsce przed tymi zmianami – wskazał szef Ministerstwa Sprawiedliwości.

Jeszcze przed zmianą prawa prokuratorzy starali się walczyć z mafią lekową. Część ich działań była podważana przez sądy. Jednak tylko w ubiegłym roku prowadzono 60 śledztw dotyczących przestępstw na ponad 180 mln zł.

– W śledztwie prokuratury regionalnej w Gdańsku zakwestionowano transakcję na ponad 50 mln złotych. Zarzuty usłyszały 3 osoby, zajęto ich majątek. Co ważne: Ujawniono i zabezpieczono leki o wartości ponad 4 mln złotych. Były to leki deficytowe – powiedział prokurator Michał Ostrowski, dyrektor Departamentu ds. Przestępczości Gospodarczej.

Nowe przepisy jasno określają, że apteki mogą sprzedawać leki tylko: pacjentom, szpitalom i zakładom opieki zdrowotnej oraz domom pomocy społecznej. Aptekarze nie mogą już odsprzedawać leków hurtownikom.

– Odwrócony łańcuch dystrybucji leków polegał właśnie na tym, żeby lek zamiast do pacjenta trafiał do hurtowni, a następnie za granicę – mówił wiceminister sprawiedliwości Marcin Warchoł.

Aptekarze są zobowiązani do kupowania leków wyłącznie od producenta, twórcy lub hurtownika. Obowiązuję ponadto zakaz wyprowadzania leków za granicę. Za jego złamanie grozi kara od 3 miesięcy do 3 lat. W wypadku leków deficytowych kara będzie sięgać 10 lat więzienia.

– Prokuratura zyskała nowe, dużo skuteczniejsze instrumenty do prowadzenia postępowań karnych – wskazał Bogdan Święczkowski, Prokurator Krajowy.

Śledczy ściśle współpracują z Głównym Inspektorem Farmaceutycznym. Otrzymali też specjalne wytyczne. Wnioski o kary dla przestępców mają być bardzo surowe, adekwatnie do zagrożenia zdrowia publicznego w Polsce.

TV Trwam News

drukuj