fot. PAP/Paweł Supernak

Komendant Służby Ochrony Państwa zawieszony przez Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji

Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji zawiesiło komendanta Służby Ochrony Państwa, generała Radosława Jaworskiego. Wszczęto wobec niego również postępowanie dyscyplinarne. Rządzący chcą go odwołać, wbrew pozytywnej ocenie jego pracy ze strony prezydenta Karola Nawrockiego.

Generał Radosław Jaworski zaczął kierować służbą odpowiedzialną za ochronę najważniejszych osób w państwie jeszcze za rządów Prawa i Sprawiedliwości. Po kradzieży samochodu żony premiera Donalda Tuska we wrześniu ubiegłego roku został wysłany na przymusowy urlop. Obecnie ma przebywać na zwolnieniu lekarskim. Jego powrotu domagają się dowódcy i funkcjonariusze SOP. Z kolei szef MSWiA, Marcin Kierwiński, dąży do jego odwołania, wbrew prezydentowi.

 – Jak pan prezydent nie wyrazi zgody, w zależności od tego, jakie decyzje będziemy podejmować jako kierownictwo MSWiA, mamy inne scenariusze w tym zakresie. Ja tylko chcę rozgraniczyć dwie kwestie – powiedział minister.

MSWiA przeprowadziło kontrolę w SOP. Oficjalnie to jej złe wyniki mają być powodem zawieszenia generała R. Jaworskiego w obowiązkach i wszczęcia postępowania dyscyplinarnego. To jedyna droga do zwolnienia komendanta SOP bez zgody głowy państwa. Prezydent Karol Nawrocki przekazał szefowi MSWiA, że nie widzi powodów do odwołania oraz że wysoko ceni służbę Służby Ochrony Państwa. W ocenie Pałacu Prezydenckiego działania MSWiA omijają polskie prawo i prowadzą do paraliżu ważnej dla państwa polskiego służby.

 

TV Trwam News

drukuj