fot. PAP/Radek Pietruszka

Kolejny trudny moment dla rządzącej koalicji. PiS wsparło Polskę 2050 w głosowaniu dot. ustawy mieszkaniowej

Znowu gorąco w koalicji. W środowych głosowaniach Polska 2050, by skroić ustawę o budownictwie społecznym, skorzystała z poparcia Prawa i Sprawiedliwości. Rzuca to nowe światło na ostatnie, nocne rozmowy liderów obu formacji.

Po wtorkowym spotkaniu liderów koalicji premier zapewniał: rząd ma stabilną większość.

Politycy Platformy znak zapytania stawiali przy lojalności marszałka Sejmu. Szymon Hołownia od dawna nie wpisuje się w oczekiwania twardego elektoratu Koalicji Obywatelskiej. Popularności w tej grupie nie przysporzyła mu zapowiedź zaprzysiężenia Karola Nawrockiego, a później również nocna rozmowa z prezesem PiS-u, Jarosławem Kaczyńskim.

Po środzie lista zarzutów, jakie Platforma ma do Polski 2050, jeszcze się wydłużyła. Politycy PiS-u entuzjazmem reagowali na każde głosowanie, w którym koalicja była podzielona. Podział dotyczył tego, jak ma wyglądać ostatecznie ustawa mieszkaniowa.

– Dzięki tej ustawie będziemy mieli środki do 2030 roku właśnie na budownictwo komunalne i budownictwo społeczne – przekonywał poseł Polski 2050, Kamil Wnuk.

Polska 2050 chciała skroić tę ustawę pod własne oczekiwania. W sieci określała dokument jako przeciwny patodeweloperom. Oczekiwała dla nich m.in. obowiązku budowania miejsc parkingowych. Partia Szymona Hołowni nie chciała całkowicie rezygnować z opcji własności przy budownictwie społecznym. W tej sprawie pokłóciła się z PO.

– Ograniczamy wykup, bo taka jest idea budownictwa społecznego – wskazała Jolanta Niezgodzka, poseł PO.

Polska 2050 oczekiwała, że możliwość dojścia do własności zostanie utrzymana w miastach poniżej 100 tys. mieszkańców. Z pomocą przyszło Prawo i Sprawiedliwość.

– Bo tam nie będzie budownictwa społecznego bez perspektywy osiągnięcia własności – podkreślił poseł PiS, Włodzimierz Tomaszewski.

Zapis ten, ostatecznie przyjęty, skrytykowała Partia Razem.

– Mam nadzieję, że naprawicie to w Senacie, bo to jest naprawdę kuriozalna historia, że nie potraficie nawet policzyć głosów – mówił poseł Adrian Zandberg.

Największych emocji po środzie nie wywołuje to, co zostało przegłosowane, ale jak, kto i z kim głosował, bo to kolejny trudny moment dla koalicji, na co wskazał poseł i były wicepremier, Piotr Gliński.

„Się sypie. Koalicja 13 grudnia. Razem z częścią partii Hołowni wygraliśmy właśnie kilka głosowań dot. mieszkalnictwa. Na początek” – napisał na portalu X Piotr Gliński.

W lipcu koalicjanci planują dojść do porozumienia w temacie rekonstrukcji.

TV Trwam News

drukuj