fot. pixabay.com

Kolejny krok w stronę federalizacji Unii Europejskiej? Szefowa Komisji Europejskiej postuluje likwidację zasady jednomyślności w polityce zagranicznej

Szefowa Komisji Europejskiej, Ursula von der Leyen, chce zlikwidować zasadę jednomyślności w polityce zagranicznej. W ten sposób Bruksela przejąłby kompetencje państw członkowskich i zrobiła kolejny krok w kierunku federalizacji Unii Europejskiej. Stanowisko polskiego rządu nie jest jednoznaczne. Premier przekonuje, że będzie w tej sprawie ostrożny. Opozycja wskazuje, że już teraz należy budować w Unii sojusz blokujący zmiany traktatowe.

Przewodnicząca Komisji Europejskiej, Ursula von der Leyen, chce wykorzystać zmianę rządu na Węgrzech i odejść od zasady jednomyślności wszystkich państw członkowskich w sprawach polityki zagranicznej. O pomyśle tym mówiła dzień po wyborach na Węgrzech.

Powinniśmy rozważyć przejście na głosowanie większością kwalifikowaną w sprawach polityki zagranicznej. Jest to ważny sposób na uniknięcie systematycznych blokad, jakie obserwowaliśmy w przeszłości i powinniśmy naprawdę wykorzystać obecny impet, aby poczynić postępy w tej kwestii – przekonywała Ursula von der Leyen.

Plany von der Leyen skomentował były szef Rady Europejskiej, Charles Michel. Na łamach belgijskiej prasy skrytykował przewodniczącą Komisji Europejskiej za „superautorytarny styl zarządzania”.

Komisja próbuje rozszerzyć swoje wpływy na obszary zarezerwowane dla Rady Europejskiej – obronność i politykę zewnętrzną. To niezgodne z traktatem – zwrócił uwagę Charles Michel.

Premier Donald Tusk zapewnił, że w sprawie likwidacji jednomyślności będzie ostrożny.

Czasami to prawo wetowania było przydatne, szczególnie dla państw średniej wielkości i państw mniejszych – wskazał premier Donald Tusk.

Premier dodał, że Unia Europejska nie powinna zmieniać traktatów, tylko przedefiniować wspólny interes.

– Powinna rozszerzać wpływy i być może zasięg Unii Europejskiej, a niekoniecznie szukać sposobów przymuszania państw członkowskich do jakichś zachowań – przyznał premier.

Sceptyczny wobec pomysłu przewodniczącej Komisji jest także wiceminister spraw zagranicznych z PSL, Władysław Teofil Bartoszewski.

Nie chcemy tego, żeby kilka największych państw Unii Europejskiej mogło zmusić mniejsze państwa i średniej wielkości państwa, takie jak Polska, żeby akceptowało decyzje, które są niekorzystne z punktu widzenia naszej racji stanu – podkreślił Władysław Teofil Bartoszewski.  

Jednak szef polskiej dyplomacji z Koalicji Obywatelskiej, wicepremier Radosław Sikorski, dotychczas utrzymywał, że zniesienie zasady jednomyślności w niektórych kwestiach polityki zagranicznej byłoby uzasadnione.

Przy zniesieniu weta, w tym przypadku polityki zagranicznej, to może być taki probierz, że za chwilę zostanie zniesione weto także w innych kwestiach związanych z działalnością Unii Europejskiej – zauważył politolog, dr Piotr Gawryszczak.

Dlatego już teraz należy budować wewnątrz Unii sojusz blokujący zmiany traktatowe – wskazał poseł do Parlamentu Europejskiego z Prawa i Sprawiedliwości, były wiceminister spraw zagranicznych, Arkadiusz Mularczyk.

Dobrze wiemy, że zupełnie inne założenia geopolityczne mają Niemcy, Francja, Hiszpania, a inne ma Polska czy Europa Centralna, która przecież cały czas ma zagrożenie ze strony Rosji. Trzeba więc powiedzieć jasno, że te pomysły Brukseli, Niemiec, Berlina nie są dobre dla Polski i trzeba zrobić wszystko, żeby je zablokować – dodał Arkadiusz Mularczyk.

Zarówno Berlin, jak i szefowa Komisji Europejskiej uzależniają rozszerzenie Unii, np. o Ukrainę, właśnie od zniesienia zasady jednomyślności, co może być elementem moralnego szantażu wobec państw członkowskich. To też krok w budowie jednolitego państwa unijnego.

TV Trwam News

drukuj