Kolejny krok w stronę federalizacji Unii Europejskiej? Szefowa Komisji Europejskiej postuluje likwidację zasady jednomyślności w polityce zagranicznej
Szefowa Komisji Europejskiej, Ursula von der Leyen, chce zlikwidować zasadę jednomyślności w polityce zagranicznej. W ten sposób Bruksela przejąłby kompetencje państw członkowskich i zrobiła kolejny krok w kierunku federalizacji Unii Europejskiej. Stanowisko polskiego rządu nie jest jednoznaczne. Premier przekonuje, że będzie w tej sprawie ostrożny. Opozycja wskazuje, że już teraz należy budować w Unii sojusz blokujący zmiany traktatowe.
Przewodnicząca Komisji Europejskiej, Ursula von der Leyen, chce wykorzystać zmianę rządu na Węgrzech i odejść od zasady jednomyślności wszystkich państw członkowskich w sprawach polityki zagranicznej. O pomyśle tym mówiła dzień po wyborach na Węgrzech.
– Powinniśmy rozważyć przejście na głosowanie większością kwalifikowaną w sprawach polityki zagranicznej. Jest to ważny sposób na uniknięcie systematycznych blokad, jakie obserwowaliśmy w przeszłości i powinniśmy naprawdę wykorzystać obecny impet, aby poczynić postępy w tej kwestii – przekonywała Ursula von der Leyen.
Plany von der Leyen skomentował były szef Rady Europejskiej, Charles Michel. Na łamach belgijskiej prasy skrytykował przewodniczącą Komisji Europejskiej za „superautorytarny styl zarządzania”.
– Komisja próbuje rozszerzyć swoje wpływy na obszary zarezerwowane dla Rady Europejskiej – obronność i politykę zewnętrzną. To niezgodne z traktatem – zwrócił uwagę Charles Michel.
Premier Donald Tusk zapewnił, że w sprawie likwidacji jednomyślności będzie ostrożny.
– Czasami to prawo wetowania było przydatne, szczególnie dla państw średniej wielkości i państw mniejszych – wskazał premier Donald Tusk.
Premier dodał, że Unia Europejska nie powinna zmieniać traktatów, tylko przedefiniować wspólny interes.
– Powinna rozszerzać wpływy i być może zasięg Unii Europejskiej, a niekoniecznie szukać sposobów przymuszania państw członkowskich do jakichś zachowań – przyznał premier.
Sceptyczny wobec pomysłu przewodniczącej Komisji jest także wiceminister spraw zagranicznych z PSL, Władysław Teofil Bartoszewski.
– Nie chcemy tego, żeby kilka największych państw Unii Europejskiej mogło zmusić mniejsze państwa i średniej wielkości państwa, takie jak Polska, żeby akceptowało decyzje, które są niekorzystne z punktu widzenia naszej racji stanu – podkreślił Władysław Teofil Bartoszewski.
Jednak szef polskiej dyplomacji z Koalicji Obywatelskiej, wicepremier Radosław Sikorski, dotychczas utrzymywał, że zniesienie zasady jednomyślności w niektórych kwestiach polityki zagranicznej byłoby uzasadnione.
– Przy zniesieniu weta, w tym przypadku polityki zagranicznej, to może być taki probierz, że za chwilę zostanie zniesione weto także w innych kwestiach związanych z działalnością Unii Europejskiej – zauważył politolog, dr Piotr Gawryszczak.
Dlatego już teraz należy budować wewnątrz Unii sojusz blokujący zmiany traktatowe – wskazał poseł do Parlamentu Europejskiego z Prawa i Sprawiedliwości, były wiceminister spraw zagranicznych, Arkadiusz Mularczyk.
– Dobrze wiemy, że zupełnie inne założenia geopolityczne mają Niemcy, Francja, Hiszpania, a inne ma Polska czy Europa Centralna, która przecież cały czas ma zagrożenie ze strony Rosji. Trzeba więc powiedzieć jasno, że te pomysły Brukseli, Niemiec, Berlina nie są dobre dla Polski i trzeba zrobić wszystko, żeby je zablokować – dodał Arkadiusz Mularczyk.
Zarówno Berlin, jak i szefowa Komisji Europejskiej uzależniają rozszerzenie Unii, np. o Ukrainę, właśnie od zniesienia zasady jednomyślności, co może być elementem moralnego szantażu wobec państw członkowskich. To też krok w budowie jednolitego państwa unijnego.
TV Trwam News



