fot. Robert Sobkowicz/Nasz Dziennik

Kolejny krok w stronę programu „Mieszkanie Plus”

W cieniu politycznej awantury o Sąd Najwyższy, w Sejmie odbyło się pierwsze czytanie rządowego projektu ustawy o Krajowym Zasobie Nieruchomości. To kolejny krok w stronę realizacji programu „Mieszkanie Plus”.

Według danych resortu budownictwa, deficyt mieszkaniowy w Polsce sięga 970 tys. mieszkań.

– Dzisiaj młoda rodzina oczekuje i ma nadzieję na mieszkanie, które będzie można utrzymać, wynająć i przy tym godziwie żyć – zaznaczył Andrzej Adamczyk, minister infrastruktury i budownictwa .

Odpowiedzią na takie zapotrzebowanie ma być rządowy program „Mieszkanie Plus”. Jego sprawne działanie ma umożliwić powstanie Krajowego Zasobu Nieruchomości.

– To ma być samograj, to ma być instrument, mechanizm rynkowy. Nie powołujemy państwowej spółki, która będzie budowała, ale definiujemy operatora mieszkaniowego – wyjaśnił Tomasz Żuchowski, wiceminister infrastruktury i budownictwa.

Propozycję rządu krytykowała poseł Małgorzata Chmiel z Platformy Obywatelskiej.

– Czy nie lepiej byłoby również kontynuować program Mieszkanie Dla Młodych, który jak państwo wiedzą cieszy się tak dużym zainteresowaniem i poparciem ludzi młodych? Likwidujecie to tylko dlatego, że  zorganizował to i wdrożył rząd PO-PSL – powiedziała Małgorzata Chmiel z PO.

– To włączanie debaty na temat mieszkań do bieżącej walki politycznej – odpowiadał minister Andrzej Adamczyk, krytykując przyjęty przez koalicję PO-PSL program „Mieszkanie dla młodych”.

– Koalicja PO-PSL wprowadziła pomoc dla tych, którzy korzystają z zakupów mieszkań wytwarzanych przez deweloperów tylko w około 70 czy 100 powiatach w Polsce, bo tam deweloperzy budują. Zapomniano kompletnie o wszystkich tych, którzy chcą zrealizować swoje marzenie o mieszkaniu w pozostałych częściach Polski – podkreślił Andrzej Adamczyk.

Zadaniem Krajowego Zasobu Nieruchomości ma być zarządzanie nieruchomościami Skarbu Państwa. Nowy podmiot – w trybie przetargów – będzie przekazywał nieruchomości w użytkowanie wieczyste na cele budownictwa mieszkaniowego.

O tę kwestię pytał Sylwester Chruszcz, poseł Kukiz’15.

– Czy przewiduje pan w przyszłości możliwość, żeby taki a taki najemca, który kupił ziemię na wieczyste użytkowanie, w przyszłości, kiedy już postawi dom, ureguluje wszystkie swoje kredyty, czy on będzie mógł zapłacić za tę ziemię i uzyskać ją na własność tak, żebyśmy my, Polacy, mieszkali na własnej ziemi? – dopytywał Sylwester Chruszcz.

Takie zapisy znalazły się w projekcie ustawy – tłumaczył wiceminister infrastruktury i budownictwa Tomasz Żuchowski.

– Po tym okresie będzie możliwość przekształcenia użytkowania wieczystego we własność. Ten mechanizm został dlatego zachowany, żeby mieć trzymanie ustawowe i wpływ ustawodawcy na ewentualne działania nierzetelnego podmiotu, który zobowiąże się do tego programu wejść – wyjaśniał Tomasz Żuchowski.

W przypadku rażącego naruszenia warunków programu nierzetelny operator będzie musiał liczyć się z dotkliwą karą oraz rozwiązaniem umowy na użytkowanie wieczyste. Chronione będą tymczasem osoby wynajmujące mieszkania. Chodzi o to, by nie zmagały się ze zbyt wygórowanym czynszem.

TV Trwam News/RIRM

   

drukuj