fot. wikipedia

Kolejny atak na Polskę ze strony Rady Europy

Zgromadzenie Parlamentarne Rady Europy przyjęło rezolucję w sprawie praworządności w niektórych krajach Starego Kontynentu, w tym także w Polsce. Dokument, który wzywa nasz kraj do podjęcia działań w kierunku przywrócenia rządów prawa, forsowała totalna opozycja.

Autorem wniosku i sprawozdawcą całego projektu był niemiecki poseł Bernd Fabritius, który piastuje funkcję wiceszefa komisji ds. Prawnych i Praw Człowieka Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy. Jest członkiem partii CSU, a także przewodniczącym Związku Wypędzonych w Niemczech. Nie pojawił się on jednak wczoraj na posiedzeniu, podobnie jak wielu innych polityków. Na sali było tylko 57 parlamentarzystów.

– Drodzy koledzy, rozejrzyjcie się dookoła. Mieliśmy rozmawiać na bardzo poważny temat dotyczący zasad praworządności. Zobaczcie, ilu was tu jest. Chciałbym zapytać, ile osób jest na sali z niemieckiej delegacji? Proszę podnieść rękę. Nikogo. Ilu przedstawicieli mamy z francuskiej delegacji? Jeden. Zwracam honor. Gdzie jest reszta? To przecież bardzo ważne! Praworządność w Polsce jest bardzo ważnym tematem – podkreślał obecny w Strasburgu poseł PiS Dominik Tarczyński, który zapewniał równocześnie, że Polska jest cały czas gotowa do dyskusji.

– Jesteśmy otwarci na dyskusję. Dlatego tutaj jesteśmy. Chcemy być częścią Unii Europejskiej. Chcemy być członkiem Rady Europy, ale traktujcie nas jako partnera – dodał.

Przyjęta rezolucja do jednego worka wrzuca Polskę i Turcję, a także Bułgarię, Mołdawię i Rumunię. W dokumencie znajduje się wezwanie do pełnego wdrożenia zasad państwa prawa. W przypadku Warszawy zarzuty dotyczą regulacji w systemie sądowniczym. W rezolucji wezwano nasz kraj do powstrzymania się od wszystkich reform, które mogłyby zagrozić zasadom prawa, a zwłaszcza funkcjonowaniu Krajowej Rady Sądownictwa i niezawisłości wymiaru sprawiedliwości oraz prokuratorów. Jest też apel o wdrożenie zaleceń Komisji Weneckiej oraz ponowne zbadanie sytuacji Trybunału Konstytucyjnego.

– Zanim będziecie nas oceniać, zanim będziecie nam grozić palcem, spójrzcie w lustro i zapytajcie siebie, jak sądownictwo wygląda u was. Co z Holandią, co z panem Timmermansem? Czy tam jest Trybunał Konstytucyjny? Nie ma go, nie potrzebują go. Jednak to Polska jest wytykana palcami za łamanie konstytucji, jak mówią – wskazał Dominik Tarczyński.

Rezolucje Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy przeciwko Polsce poparli obecni w Strasburgu posłowie Platformy Obywatelskiej i Nowoczesnej. Przeciwko głosowali przedstawiciele Prawa i Sprawiedliwości oraz Kukiz’15.

TV Trwam News/RIRM

drukuj