fot. PAP/Tytus Żmijewski

Kolejne drony nad Danią

Kolejne naruszenie przestrzeni powietrznej z użyciem dronów. Niezidentyfikowane obiekty drugi raz z rzędu naruszyły duńskie niebo. 

To drugi incydent z użyciem dronów na terenie Danii w ciągu tygodnia – ostatni sparaliżował pasażerski ruch lotniczy. Tym razem niezidentyfikowane obiekty powietrzne drugi dzień z rzędu latały nad strategicznymi obiektami wojskowymi Danii.

„Siły zbrojne potwierdzają, że drony zarejestrowano nad kilkoma obiektami wojskowymi tej nocy” – podały Siły Zbrojne Danii.

 W piątek rano pojawiły się nowe doniesienia o obserwacjach dronów nad lotniskiem w Aalborgu w Danii. Premier kraju wskazała, że ataki dronów pokazują wadliwą obronę państwa.

 – Dania w ostatnich dniach padła ofiarą ataków hybrydowych. Drony zaobserwowano w wielu miejscach, w tym w infrastrukturze krytycznej, wojskowej i cywilnej. To ataki, których musimy się spodziewać, może ich być więcej, i które ujawniły luki w zabezpieczeniach – podała Mette Frederiksen.

Zamknięcie lotniska dotknęło również duńskie siły zbrojne, ponieważ jest ono wykorzystywane jako baza wojskowa. Na ten moment władze w Danii powstrzymują się od oskarżeń co do odpowiedzialności za naruszenia swojej przestrzeni powietrznej – poinformował minister spraw zagranicznych Danii, Lars Løkke Rasmussen.

– Nie jesteśmy dziś w sytuacji, w której moglibyśmy przypisać to, co widzieliśmy, komukolwiek konkretnemu – powiedział minister Lars Løkke Rasmussen.

 – Martwię się tym nalotami dronów, ponieważ nie mamy żadnej obrony, nie mamy niczego, nie możemy nic zrobić – oznajmił jeden z mężczyzn.

– Odczuwam lekki niepokój, oczywiście. To oczywiście dość przerażające – dodała kobieta.

Obywatele Danii nie kryją oburzenia zachowaniem rządu. Domagają się bardziej zdecydowanej reakcji.

– Myślę, że w Danii panuje powszechna krytyka, że ​​rząd nie był przygotowany na te wydarzenia. Pierwszy atak miał miejsce w poniedziałek wieczorem, a drugi w środę wieczorem. Myślę, iż sam fakt, że mieliśmy dwa ataki w ciągu jednego tygodnia i nic się nie wydarzyło, jest dla większości ludzi naprawdę zastanawiający – zaakcentował jeden z Duńczyków.

Rząd próbował uspokajać nastroje społeczne i poinformował, iż rozważa powołanie się na artykuł 4 traktatu NATO.

– Z pełną uwagą śledzimy to, co dzieje się w Danii, a także dążymy do współpracy w tym zakresie – stwierdził minister spraw zagranicznych Danii.

 W podobnej sytuacji zagrożenia dronowego znalazła się Norwegia, która wraz z państwami bałtyckimi zamierzają się ubiegać o skuteczny system ochrony przed dronami. Chęć realizacje takiego planu zapowiedział fiński minister obrony, Antti Hakkanen.

– Oczywiste jest, że potrzebny jest szeroki wachlarz możliwości. Wykrywanie, zwalczanie dronów oraz dowodzenie i kontrola są niezwykle ważne. Konieczne jest kompleksowe podejście do tych poważnych zagrożeń – podsumował Antti Hakkanen.

Liczne wtargnięcia użyciem dronów zmuszają kolejne państwa do wzmocnienia obrony anty dronowej i skłaniają do współpracy w tym zakresie.

Tymczasem, jak poinformował duński resort transportu, Dania wprowadzi w tym tygodniu zakaz cywilnych lotów dronami w całym kraju, aby zapewnić bezpieczeństwo środowego szczytu UE w Kopenhadze.

TV Trwam News/PAP

drukuj