fot. pixabay

USA: Doradca D. Trumpa zakwestionował zwierzchność Danii nad Grenlandią. „Żyjemy w realnym świecie rządzonym siłą”

Doradca prezydenta USA, Stephen Miller, w rozmowie ze stacją CNN zakwestionował zwierzchność Danii nad Grenlandią, a na pytanie, czy Stany Zjednoczone wykluczają siłowe przejęcie kontroli nad wyspą, odparł: „Żyjemy w realnym świecie rządzonym siłą”.

„Prawdziwe pytanie brzmi: jakim prawem Dania rości sobie prawa do kontroli nad Grenlandią? Na jakiej podstawie uważa Grenlandię za swoją kolonię?” – powiedział doradca Donalda Trumpa w rozmowie ze stacją CNN.

„Nikt nie będzie walczył zbrojnie ze Stanami Zjednoczonymi o przyszłość Grenlandii” – odpowiedział Stephen Miller na pytanie, czy wyklucza użycie siły militarnej w celu przejęcia kontroli nad wyspą.

’Żyjemy w świecie, w realnym świecie rządzonym siłą, potęgą. To są żelazne prawa tego świata od zarania dziejów” – dodał doradca Donalda Trumpa.

W rozmowie Stephen Miller odniósł się też do krytyki, jaka spadła na jego żonę, byłą asystentkę Białego Domu, Katie Miller po internetowym wpisie dotyczącym Grenlandii. W sobotę – krótko po przeprowadzonej przez USA interwencji zbrojnej w Wenezueli – Katie Miller opublikowała na platformie X mapę Grenlandii przykrytej amerykańską flagą, z napisem: „Wkrótce”.

Donald Trump wielokrotnie twierdził, że USA potrzebują tej wyspy ze względu na obronność. Pod koniec grudnia mianował Jeffa Landry’ego specjalnym wysłannikiem Stanów Zjednoczonych ds. Grenlandii, a ten w serwisach społecznościowych napisał, że jego zadaniem będzie „włączenie Grenlandii do USA”.

Szef grenlandzkiego rządu, Jens-Frederik Nielsen, oświadczył w poniedziałek, że Grenlandia to naród, kraj i demokracja, co powinni szanować zwłaszcza bliscy i lojalni przyjaciele.

„Kiedy prezydent Stanów Zjednoczonych mówi: <<potrzebujemy Grenlandii>> i łączy nas z Wenezuelą i amerykańską interwencją wojskową, to jest to nie tylko niewłaściwe, to świadczy o braku szacunku” – napisał na Facebooku Jens-Frederik Nielsen.

„Jesteśmy częścią NATO i w pełni zdajemy sobie sprawę ze strategicznego położenia naszego kraju” – zaznaczył.

PAP

drukuj