fot. R. Sobkowicz/Nasz Dziennik

Kolejna polityczna nominacja w PKN Orlen?

Szykuje się nominacja do zarządu PKN Orlen z nadania politycznego. Rok temu taka decyzja zakończyła się skandalem. „Puls Biznesu” napisał, że Ministerstwo Skarbu Państwa może skorzystać ze swoich uprawnień i wprowadzić do rady nadzorczej swojego człowieka.

Chodzi o Cezarego Banasińskiego, byłego szefa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów.

Warto przypomnieć, że w ubiegłym roku resort wprowadził w ten sposób do Orlenu Igora Ostachowicza, byłego najbliższego współpracownika Donalda Tuska.

Po tamtej nominacji wybuchł skandal, a sam Ostachowicz zrezygnował ze stanowiska zaledwie po dwóch dniach.

Poseł Prawa i Sprawiedliwości Maks Kraczkowski, wiceszef sejmowej Komisji Gospodarki, wiąże informacje dotyczące PKN Orlen ze zbliżającymi się wyborami.

– Odnoszę wrażenie, że trwa proces ewakuacji do spółek Skarbu Państwa i powracają pomysły obsadzania na bardzo dobrze wynagradzanych stanowiskach w spółkach Skarbu Państwa. To źle, że rząd na niewiele ponad miesiąc przed wyborami stara się prowadzić desant swoich kolegów, współpracowników, ludzi, którzy mają nominacje polityczne do tego typu spółek. Skończy się to tylko kilkuset tysięcznymi odprawami. Nie sądzę, żeby miało pozytywny wpływ na jakość zarządzania w spółkach. Wręcz odwrotnie. Po raz kolejny udowodni to, ze spółki te wcale nie są spółkami Skarbu Państwa, tylko ekipy rządzącej – podkreśla Maks Kraczkowski.

Najbliższe posiedzenie rady nadzorczej PKN Orlen odbędzie się w środę. Z informacji medialnych wynika, że w porządku obrad jest punkt dotyczący zmian w składzie zarządu.

RIRM

drukuj