fot. PAP

Kolejna afera z udziałem polityków PO na Dolnym Śląsku

Tym razem chodzi o samorządową spółkę Arleg, której prezesem jest  Jarosław Rabczenko, wiceprezes Legnickiej PO, a dyrektorem zarządzającym jest poseł PO Robert Kropiwnicki.

Z informacji medialnych wynika, że  pieniądze z Arlegu trafiały na konta m.in. spółki w której udziały ma partnerka posła Kropiwnickiego. Co więcej, ta sama spółka skierowała blisko 655 tys. zł na konto wrocławskiej Agencji Rozwoju Innowacji, którą zakładał znajomy posła Kropiwnickiego.

Wiele nieprawidłowości jest również w funkcjonowaniu Legnickiego Stowarzyszenia Inicjatyw Obywatelskich, którego prezesem jest członek legnickiej platformy. W związku z tymi informacjami zarząd dolnośląskiej platformy zdecydował wczoraj o rozwiązaniu struktury partii w Legnicy.

Poseł Marzena Machałek, mówi, że to nie pierwszy raz kiedy działacze PO  uprawiają prywatę, dopuszczają się kumoterstwa i łamią dobre obyczaje.

– Trzeba bardzo mocno takie zachowania piętnować. Widzimy tutaj styk polityki biznesu i korzystanie z tego, że się jest u władzy, że się jest posłem partii rządzącej. Mieliśmy wiele afer m.in. aferę hazardową, mieliśmy podsłuchy związane z wyborami władz. Rozwiązanie partii w Legnicy nic nie pomoże. PO w ogóle należałoby rozwiązać. Trzeba ją przede wszystkim odsunąć od władzy i to jak najszybciej – podkreśliła poseł Marzena Machałek.

RIRM

drukuj