fot. PAP-Piotr Polak

KO chce utworzyć wspólną listę wyborczą dla opozycji

Koalicja Obywatelska chce utworzyć wspólną listę w wyborach parlamentarnych. Sytuacja po wyborach na Węgrzech wygranych przez Fidesz Viktora Orbána pokazuje, że dla polskiej opozycji nie jest to dobry plan.

Wybory na Węgrzech ponownie wygrała prawica z ponad 50-procentowym poparciem, Tam opozycja – pomimo połączenia sił – nie odebrała władzy Fideszowi.

– Tam, gdzie jest zmasowany atak opozycji, która jednoczy się tylko dlatego, żeby wygrać wybory, a nie ma wspólnego mianownika politycznego, ideologicznego i programowego – ludzie takiej zagrywki nie kupują, nie głosują na takich ludzi. Zjednoczenie przed samymi wyborami nie przynosi zamierzonego efektu – wskazał politolog Marcin Drewa.

Tymczasem w Polsce do wyborów parlamentarnych zostało 1,5 roku. Koalicja Obywatelska nadal upiera przy powołaniu wspólnej listy dla opozycji.

– Mam przekonanie i nie jest to tylko slogan, że jak będziemy zjednoczeni, to będziemy mieli większe szanse, ale będziemy analizowali każdy wariant – mówił przewodniczący PO Donald Tusk.

Opozycja, żeby zwiększyć szanse na wygraną w wyborach, powinna utworzyć dwa bloki – stwierdził rzecznik PSL Miłosz Motyka.

– O tym, w którym bloku będą chciały znaleźć się konkretne formacje polityczne, zadecydują liderzy, członkowie tych formacji politycznych –wyjaśnił rzecznik ludowców.

To, w jakich blokach opozycja pójdzie do wyborów okaże się najprawdopodobniej pół roku przed wyborami.

– Dzisiaj każda formacja opozycyjna musi stawiać na to, żeby jak najbardziej merytorycznie pracować i pokazywać rozwiązania, które przekonają do nas wyborców – mówiła poseł Lewicy Beata Maciejewska.

Opozycja, chcąc połączyć swoje siły, czy to w  jednym czy w dwóch blokach, sumuje słupki sondażowe. Na tej bazie liczy swoje szanse na wygraną. Jak zaznaczył socjolog prof. Arkadiusz Jabłoński, przykład węgierski pokazuje, że efekt może być zaskoczeniem dla opozycji.

– Zwykła matematyka nie działa. To już sprawdzili w wyborach do europarlamentu; wydawało się, że to najłatwiejsze z wyborów dla opozycji. Przegrali z PiS, mimo że próbowali łączyć wszystkie siły – zwrócił uwagę ekspert.

Do zjednoczonej opozycji nie planuje wchodzić Konfederacja.

– Jesteśmy merytoryczną opozycją, jesteśmy ideową prawicą, która patrzy rządowi na ręce i w taki sposób będziemy również startować w wyborach. Myślę, że układ, w którym będą trzy bloki: PiS, centrolewica i Konfederacja to jest dobry, jasny wybór dla Polaków – wskazał poseł Robert Winnicki z Konfederacji.

Próbom połączenia sił opozycji ze spokojem przygląda się Prawo i Sprawiedliwość.

– Nie chcemy ingerować w scenariusze, które pisze Donald Tusk i jego kompani, dlatego że my przede wszystkim realizujemy program wyborczy Prawa i Sprawiedliwości. To, w jakiej konfiguracji będzie przeciwnikiem polska opozycja w wyborach parlamentarnych, czas pokaże – mówił poseł PiS Jan Mosiński.

Wybory parlamentarne w Polsce mają odbyć się 11 listopada 2023 r.   Według sondaży, gdyby wybory odbyły się dziś, PiS mógłby liczyć na 40-procentowe poparcie, na KO zagłosowałoby ponad 28 proc. głosujących. Ruch Szymona Hołowni Polska 2050 otrzymałby blisko 12 proc. poparcia, natomiast o 5 proc. mniej dostała by Lewica, a PSL i Konfederacja po 6 procent.

TV Trwam News

drukuj
Tagi: , , ,

Drogi Czytelniku naszego portalu,
każdego dnia – specjalnie dla Ciebie – publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła i naszej Ojczyzny. Odważnie stajemy w obronie naszej wiary i nauki Kościoła. Jednak bez Twojej pomocy kontynuacja naszej misji będzie coraz trudniejsza. Dlatego prosimy Cię o pomoc.
Od pewnego czasu istnieje możliwość przekazywania online darów serca na Radio Maryja i Tv Trwam – za pomocą kart kredytowych, debetowych i innych elektronicznych form płatniczych. Prosimy o Twoje wsparcie
Redakcja portalu radiomaryja.pl