fot. flickr.com

KE bada podatek bankowy wprowadzony przez PiS

KE przygląda się podatkowi bankowemu, który wprowadził rząd PiS-u. Bruksela sprawdza, czy podatek nie narusza konkurencji na rynku i nie jest ukrytą formą pomocy publicznej. 

Jak podał dziennik „Rzeczpospolita”, powołując się na źródło w komisji, prawdopodobieństwo niezgodności rozwiązań z prawem unijnym wynosi 70 procent. Komisja może wszcząć postępowanie wyjaśniające.

Bruksela nie kwestionuje jednak samego podatku. Funkcjonuje on w wielu krajach wspólnoty.

Poseł Wiesław Janczyk, wiceprzewodniczący sejmowej komisji finansów publicznych, podkreśla, że komisja przeprowadza standardową procedurę sprawdzającą. Ekspert spodziewa się pozytywnej opinii komisji.

– Myślę, że jest to podatek, który był oczekiwany. Pozwalamy rozwijać się instytucjom, które nie mają jeszcze dużej pozycji na rynku, nie mają dużego kapitału, funduszy własnych. Ta granica sumy bilansowej określona na sumę czterech miliardów może niepokoić duże instytucje, bo rzeczywiście w założeniach było tak, że chcemy wspierać te podmioty, które jeszcze nie osiągnęły właściwego, dużego wolumenu transakcji i sumy bilansowej. Myślę, że cierpliwie wypada poczekać na te opinie. Sejm się już wypowiedział, a moim zdaniem ustawa jest dobra – skomentował poseł Wiesław Janczyk.

Podatek bankowy wszedł w życie 1 lutego tego roku. Instytucje finansowe będą płaciły 0,44 proc. od wartości aktywów. W przypadku banków oraz SKOK-ów wartość aktywów wolnych od podatku wynosi 4 mld zł. Ubezpieczycieli 2 mld zł, a firm pożyczkowych 200 mln zł.

Środki pochodzące z podatku mają zostać przeznaczone na finansowanie wydatków budżetowych, w szczególności programu „Rodzina 500 plus”.

 

RIRM

drukuj