Katastrofa Smoleńska – jednak wybuch?

Wyrwane nity mogą być dowodem na to, że w Tu 154 M mogło dojść do wybuchu – mówi poseł Stanisław Piotrowicz – członek parlamentarnego zespołu ds. zbadania przyczyn katastrofy smoleńskiej.

W zeszłym tygodniu podczas sekcji zwłok jednej z ofiar katastrofy znaleziono fragment nitu:

-Tej wersji przecież nie można wykluczyć. Od samego początku uważaliśmy, że zamach terrorystyczny powinien być jedną z wielu wersji śledczych. Natomiast prokuratura od samego początku  nie brała pod uwagę tej wersji. Ostatecznie przymuszona w krótkim czasie wydała oświadczenie, że nic nie wskazuje na to, by taką ewentualność można było brać pod uwagę. Skoro nie wykonało się podstawowych czynności, to rodzi się pytanie – na jakiej podstawie od samego początku wykluczano tą wysoce prawdopodobną wersję zamachu terrorystycznego. – mówi Stanisław Piotrowicz.

Przypomnijmy, że podczas jednego z posiedzeń zespołu parlamentarnego ds. zbadania przyczyn katastrofy smoleńskiej dr inż. Wacław Berczyński (wieloletni konstruktor Boeinga) mówił, że wyrwanie setki nitów, które spajają skrzydła Tupolewa mogła spowodować jedynie eksplozja.

Dziwi także fakt, że to mec. Stefan Hambura żądał od prokuratorów, by główkę nitu zabezpieczono jak dowód, a inicjatywa ta powinna wyjść od samej prokuratury. Ostatecznie jednak zdecydowano o dołączeniu go do dowodów.

Śledztwo musi być przejęte przez inną prokuraturę, żeby nie działało pod wpływem obciążeń dotyczących przeszłości postępowania – dodał poseł Piotrowicz.

-Dlatego to również uzmysławia nam, że ta prokuratura nie powinna już dalej prowadzić tego śledztwa. Skoro nastawienie prokuratury było takie, że jest od samego początku, bez wykonywania jakichkolwiek czynności procesowych, oczywista przyczyna katastrofy, skoro ta prokuratura dopuściła się tylu poważnych zaniedbań, to w obecnej sytuacji nie mają motywów ku temu, by zmierzać do prawdy. Raczej przyjmują pozycję obronną, żeby zostało w pełni usankcjonowane to, co wcześniej prokuratura ustaliła. Nie ma powodów do tego, żeby obnażać swoje dotychczasowe błędy, chyba, że jest to już zupełnie konieczne. – kończy poseł Stanisław Piotrowicz.

Tymczasem dziś w Sejmie posłowie wysłuchają informacji ministra sprawiedliwości nt. działań resortu po katastrofie smoleńskiej, o co wnioskowało Prawo i Sprawiedliwość. Następnie odbędzie się debata.

Wypowiedź posła Stanisława Piotrowicza:

Audio MP3
Pobierz

 

RIRM

drukuj