Karetka poza miastem 10 minut później?

Zdrowie, a nawet życie tych, którzy ucierpieli podczas wypadku może być zagrożone. Ministerstwo Zdrowia planuje zmienić zasady funkcjonowania ratownictwa medycznego. Propozycje resortu dotyczą wydłużenia dojazdu karetki do pacjenta o ok. 10 minut.

Jak informuje jeden z dzienników – propozycje resortu dotyczą m.in. zmiany funkcjonowania karetek. Dojazd do pacjenta poza miastem w najbardziej optymistycznym wariancie miałby się wydłużyć o 10 minut. To oznacza, że skróci się okres, podczas którego poszkodowany powinien trafić na stół operacyjny.

Obecnie dojazd karetki na miejsce zdarzenia w mieście powyżej 10 tys. mieszkańców zajmuje ok. 15 min., natomiast 20 min. poza nim. Jeżeli propozycje Ministerstwa Zdrowia zostaną wprowadzone, wówczas czas dojazdu do poszkodowanego poza miastem może się wydłużyć nawet do pół godziny.

Resort zdrowia zmiany te tłumaczy obniżeniem kosztów systemu, jednak – jak zauważa poseł Tomasz Latos, zastępca przewodniczącego sejmowej Komisji Zdrowia – sytuacja ta pokazuje brak zdrowego rozsądku w działaniach Ministerstwa.

– Jestem w szoku; okazuje się, że również inne dziedziny, które być może w miarę funkcjonowały – zostały popsute. Tak naprawdę zawsze chodzi o to i na całym świecie do tego się dąży, aby maksymalnie skrócić dojazd karetki do poszkodowanego dlatego, że czasami sekundy decydują o życiu ludzkim. W tej sytuacji ze względów oszczędnościowych czy też innych, propozycje wydłużenia dojazdu karetki i to aż o 10 minut są skandaliczne. Zupełnie tego nie rozumiem, uważam, że pokazuje to brak krytycyzmu, brak zdrowego rozsądku w działaniach Ministerstwa – powiedział poseł Tomasz Latos.

Wypowiedź posła Tomasza Latosa:


Pobierz Pobierz

 

RIRM

drukuj