fot. PAP

„Ratuj Maluchy i starsze dzieci też!” – referendum edukacyjne

Już ponad 200 tysięcy osób podpisało się pod wnioskiem o referendum edukacyjne, które ma odwołać obowiązek szkolny sześciolatków. Z inicjatywą przeprowadzenia ogólnopolskiego referendum „Ratuj Maluchy i starsze dzieci też!” wyszło Stowarzyszenie i Fundacja Rzecznik Praw Rodziców.

Wniosek musi poprzeć 500 tysięcy osób, aby Sejm mógł się nim zająć. Podpisy będą zbierane do 1 czerwca – informuje pełnomocnik wniosku Tomasz Elbanowski.

– Udało nam się uzbierać 200 tys. podpisów pod wnioskiem o referendum w sprawach edukacji, przede wszystkim w sprawie niewprowadzania reformy obniżania wieku szkolnego, która jest bardzo źle przygotowana i wprowadzana ze szkodą dla dzieci. Rodzice z całej Polski zbierają podpisy; mamy już 200 tys., potrzebujemy 500 tys. podpisów, żeby Sejm zajął się wnioskiem. Podpisy zbieramy do 1 czerwca. Wszystkich rodziców zapraszamy serdecznie na stronę rzecznikrodziców.pl, tam można pobrać formularze, wydrukować je i zbierać dalej podpisy – powiedział Tomasz Elbanowski.

Fundacja Rzecznik Praw Rodziców obserwuje bardzo złe skutki posyłania sześciolatków do szkół. Mamy wiele zgłoszeń o pomoc ze strony rodziców – zaznacza Tomasz Elbanowski.

Tymczasem MEN zachęca do reformy obniżenia wieku szkolnego. W najnowszym spocie, prezentowanym w telewizji pojawia się m.in. argument o tym, że sześciolatki z powodzeniem zaczynają szkołę w większości krajów europejskich.

– Ten argument od dawna podnoszono przez Ministerstwo, tyle że w sposób fałszywy. W Polsce sześciolatki uczyły się już wcześniej, przede wszystkim w przedszkolach. I na tym nam zależy, jako rodzicom, żeby mogły się w przedszkolach uczyć. Tymczasem Ministerstwo proponuje przeniesienie ich do szkół, bo to jest po prostu tańsze dla całego systemu – nas to nie przekonuje. Wiemy, że są takie kraje, jak Niemcy czy Dania, gdzie się idzie wcześniej. Natomiast ich szkoły na wczesnym etapie, wyglądają tak jak nasze przedszkola. Są to dwie rzeczy nieporównywalne. Ministerstwo twierdzi, że nie zna żadnego dziecka czy rodziców, którzy by żałowali posłania wcześniej dziecka do szkoły. Ja zapraszam tą panią do naszej Fundacji. My pomagamy wielu takim dzieciom, wiele takich scen nagłaśnialiśmy – sytuacji dzieci, które sobie po prostu nie poradziły. Rodzice muszą mieć taką świadomość, że jeżeli już poślą tego sześciolatka, to potem powrót do grupy rówieśniczej z wyrażeniem powodzenia jest bardzo trudny. Są dzieci, które naprawdę przeżywały taki falstart i nikomu tego nie życzę – miejmy taką świadomość – powiedział Tomasz Elbanowski.

Koszt spotu według MEN to 112 tysięcy złotych. Do tego trzeba jeszcze doliczyć wysokość opłaty za emisję, czego na razie nie znamy. Poprzedni cykl reklamówek kosztował dwa miliony złotych.

RIRM

drukuj