fot. twitter.com

Kanada i USA z niepokojem przyglądają się planom Rosji umieszczenia pływającej elektrowni atomowej Akademik Łomonosow w Arktyce 

Kanada i Stany Zjednoczone z niepokojem przyglądają się planom Rosji umieszczenia pływającej elektrowni atomowej w Arktyce. Działania Kremla to element szerszej strategii. Zakłada, ona że Arktyka będzie strategicznym obszarem wydobycia złóż mineralnych. 

Rosyjska państwowa agencja energii atomowej – Rosatom, poinformowała, że pływająca elektrownia atomowa Akademik Łomonosow otrzymał wymagane zgody na użytkowanie. W sierpniu elektrownia ma zostać przeholowana z Murmańska do miejscowości Pewek na wschodzie Syberii, w Czukockim Okręgu Autonomicznym. Stąd już niedaleko nie tylko do amerykańskiej Alaski, ale także do kanadyjskiego terytorium Jukonu, z którego dalej prowadzi droga morska przez Przejście Północno-Zachodnie. Szlak ten przebiega przez drogi wodne Archipelagu Arktycznego. W związku z ocieplaniem się klimatu żegluga tą trasą stała się możliwa, rośnie jej atrakcyjność jako potencjalnego szlaku handlowego, skracającego czas transportu z Europy do krajów Azji.

Kanada traktuje Przejście Północno-Zachodnie jako swoje wody wewnętrzne. Jak zauważyły kanadyjskie media, Rosatom podkreślał, że pływająca elektrownia atomowa ma być „kluczowym elementem infrastruktury”, przygotowywanej przez Rosję na handlowej trasie przez Arktykę. Rosja zapowiada, że Akademik Łomonosow to tylko niewielka część przyszłej „floty” elektrowni atomowych oraz twierdzi, że trwają już rozmowy w różnymi krajami w sprawie sprzedaży im pływających elektrowni nowej generacji.

Pływającą siłownię atomową Greenpeace nazwał „pływającym Czarnobylem”, zwracając uwagę, że w razie katastrofy w Arktyce trudno będzie zaradzić jej skutkom.

 TV Trwam News/RIRM

drukuj