fot. PAP/Rafał Guz

K. Zaradkiewicz wydał zarządzenie o usunięciu z holu SN portretów I prezesów z lat 1945-89: W okresie władzy komunistycznej nie funkcjonowało niezależne sądownictwo

Wykonujący obowiązki I prezesa Sądu Najwyższego Kamil Zaradkiewicz wydał w poniedziałek zarządzenie o usunięciu z holu sądu portretów I prezesów SN z lat 1945-1989. „W okresie władzy komunistycznej do 1990 r. nie funkcjonowało niezależne sądownictwo” – głosi to zarządzenie.

Zarządzenie sędziego Kamila Zaradkiewicza zamieszczono w poniedziałek po południu na stronie SN. Zaznaczono w nim, że „w ramach funkcjonowania SN kluczowe znaczenie ma dbałość o wizerunek oraz kształtowanie zaufania obywateli do niezależnego wymiaru sprawiedliwości”.

„W okresie władzy komunistycznej do 1990 r. nie funkcjonowało niezależne sądownictwo wolnego Państwa Polskiego, zaś osoby pełniące urząd sędziego były pozbawione podstawowych gwarancji niezawisłości, których w szczególności nie zapewnili im najwyżsi przedstawiciele ówczesnej władzy sądowniczej” – podkreślono w tym zarządzeniu.

Dodano w nim, że etycznie i moralnie niedopuszczalne jest wyróżnienie współodpowiedzialnych za brak niezależnego sądownictwa osób poprzez ich upamiętnienie wraz z Pierwszymi Prezesami Sądu Najwyższego niepodległej Rzeczypospolitej (1918-1945 oraz od 1990 r.).

W związku z tym zarządzeniem sędziego Zaradkiewicza usuniętych zostało z holu głównego sześć portretów prezesów: Wacława Barcikowskiego (1945-1956), Jana Wasilkowskiego (1956-1967), Zbigniewa Resicha (1967-1972), Jerzego Bafii (1972-1976), Włodzimierza Berutowicza (1976-1987) i Adama Łopatki (1987-1990).

W czwartek 30 kwietnia upłynęła sześcioletnia kadencja I prezes Sądu Najwyższego Małgorzaty Gersdorf. Zgodnie z uprawnieniem wynikającym z ustawy o SN, prezydent Andrzej Duda powierzył wykonywanie obowiązków I prezesa SN z dniem 1 maja sędziemu Kamilowi Zaradkiewiczowi, do czasu powołania nowego I prezesa Sądu Najwyższego. Zgromadzenie Ogólne Sędziów SN w celu wyłonienia kandydatów na nowego I prezesa tego sądu Kamil Zaradkiewicz zwołał na 8 maja.

W piątek 1 maja sędzia Kamil Zaradkiewicz napisał, że rzeczywistym wyzwaniem dla wymiaru sprawiedliwości było rozliczenie odpowiedzialnych za utrwalanie systemu komunistycznego bezprawia i „temu wyzwaniu (…) wymiar sprawiedliwości w powszechnej opinii nie sprostał”.

„Mam również nadzieję, że nadszedł czas, iż kilkadziesiąt lat od odzyskania przez Rzeczpospolitą suwerenności sądownictwo uwolni się od piętna haniebnego dziedzictwa zbrodni sądowych i bezmiaru niesprawiedliwości, z którymi dotychczas się nie rozliczyło” – podkreślał w swym oświadczeniu sędzia Kamil Zaradkiewicz.

PAP

drukuj