fot. PAP/Rafał Guz

K. Szczucki: Mam nadzieję, że polityka absurdów UE doprowadzi w końcu do otrzeźwienia wśród narodów europejskich

Duszenie gospodarki nie spowoduje poprawy klimatu na świecie, a spowoduje poważne ograniczenia gospodarcze Europy. Spowoduje, że nie będziemy innowacyjni, konkurencyjni. Firmy będą się zamykały i przenosiły na inne kontynenty (…). Mam nadzieję, że polityka absurdów UE doprowadzi w końcu do otrzeźwienia wśród narodów europejskich i prędzej czy później postanowią zmienić mainstream, który się bardzo mocno wciąż w Europie trzyma – powiedział poseł PiS, były prezes Centrum Legislacji Rządu, prof. Krzysztof Szczucki, w sobotnich „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja.

Na stanowisku przewodniczącej Komisji Europejskiej pozostanie Ursula von der Leyen. Jak wskazał prof. Krzysztof Szczucki, ta sytuacja oznacza, że nie możemy spodziewać się żadnych zmian w dobrym kierunku, jeżeli chodzi o Unię Europejską. Dodał, iż Prawo i Sprawiedliwość liczyło, że wraz z nowym rozdaniem w Parlamencie Europejskim nastąpi przewartościowanie sił, które da możliwość nadania Unii Europejskiej innego kierunku.

– Niestety nie nastąpi to jeszcze w tej kadencji. Myślę, że im bardziej Unia Europejska będzie brnęła w ślepy zaułek, jaki Ursula von der Leyen nadaje Unii Europejskiej, czyli Zielony Ład, pakt migracyjny i wszystkie złe pomysły, które mają doprowadzić do centralizacji Unii Europejskiej i osłabiania państw członkowskich,  może to w końcu przekona społeczeństwo w poszczególnych państwach Unii Europejskiej do tego, żeby w kolejnych wyborach zagłosować na kandydatów (…), którzy nie chcą takiego kierunku rozwoju Unii Europejskiej, ale chcą Unii silnej siłą państw członkowskich, państw suwerennych, państw, które dbają o bezpieczeństwo, granice i chronią swoich obywateli – podkreślił poseł PiS.

Dodał, iż od jakiegoś czasu liderzy Unii Europejskiej uważają, że należy tę organizację wzmacniać kosztem państw członkowskich. Wskazał również, że  choć jest bliska współpraca gospodarcza, to została ukształtowana tak, aby przynosić korzyści głównie państwu niemieckiemu, a mniejsze innym państwom członkowskim Unii Europejskiej.

– Niemcy, we współpracy z Francją, powodują, że Unia Europejska się centralizuje, a poszczególnym państwom są odbierane kolejne kompetencje i  przyznawane Brukseli, czyli tak naprawdę Berlinowi. Przecież nie ulega żadnej wątpliwości, że to właśnie Berlin jest dominującą stolicą w Unii Europejskiej, mającą największy wpływ na decyzje podejmowane w Brukseli.  Odzieranie kompetencji poszczególnych państw członkowskich nie odbywa się na rzecz jakiejś mitycznej organizacji, na rzecz jakiejś europejskiej wspólnoty, ale na rzecz konkretnej stolicy. Można jeszcze tutaj dopisać Paryż, który tak naprawdę – wraz z Berlinem – za przyzwoleniem Brukseli zarządza Unią Europejską w taki sposób, aby to było korzystne dla interesów tych właśnie dwóch konkretnych państw – zwrócił uwagę polityk.

Unia Europejska chce stworzyć swoje zaplecze obronne. Ursula von der Leyen zadeklarowała w Europarlamencie pracę na rzecz utworzenia unii obronnej i wspólnego rynku obronnego. [więcej] Jak zaznaczył prof. Krzysztof Szczucki, jest to projekt, który zasługuje na krytykę, a jest przyjmowany i promowany przez część polskiej klasy politycznej – przez obecny obóz rządzący, czyli przez koalicję likwidatorów.

– Lewacki mainstream w świecie zachodnim bardzo się niepokoi tym, że w Stanach Zjednoczonych wybory może wygrać Donald Trump, który na pewno zacznie wymagać od państw Zachodniej Europy tego, żeby realnie finansowo angażowały się w Pakt Północnoatlantycki, a nie byli – jak to się mówi – pasażerem na gapę, czyli takim, który korzysta z NATO, ale nic – przynajmniej na takim poziomie, na jakim trzeba – nie wkłada – mówił gość „Aktualności dnia”.

Dodał, że wiele wskazuje na to, iż Donald Trump wygra te wybory.

– W moim przekonaniu i z perspektywy Polski, to będzie dobra decyzja Amerykanów i wcale nie wpłynie negatywnie na bezpieczeństwo – podkreślił.

Gość Radia Maryja ocenił, że pomysł na politykę obronną Unii Europejskiej jest zły, ponieważ sytuacja na początku wojny na Ukrainie doskonale pokazuje, jak państwo niemieckie zareagowało na wojnę na Wschodzie i  w jaki sposób Niemcy chciały pomóc Ukrainie.

–  Hełmy, które Olaf Scholz chciał przekazywać Ukraińcom, to jedyna pomoc, która na początku wojny miała miejsce. To pokazuje, jakie byłoby potencjalne zaangażowanie i chęć zaangażowania się państw Zachodu w realną politykę obronną. Nie wierzę, żeby Niemcy, Francja czy inne bogate państwa europejskie wyłożyły dużo pieniędzy na zbudowanie jakiejś europejskiej armii, czy europejskich systemów obronnych. Przecież Donald Tusk, który promuje siebie jako wybitnego polityka europejskiego, poniósł fiasko na szczycie europejskim i nie załatwił żadnych pieniędzy na projekt „Tarczy Wschód” – zwrócił uwagę poseł PiS.

Kolejnym kierunkiem Unii Europejskiej pod wodzą Ursuli von der Leyen jest radykalna polityka klimatyczna. Prof. Krzysztof Szczucki zaznaczył, że Europa jest tylko niedużym ułamkiem w „zatruwaniu atmosfery”.

–  Takie duszenie gospodarki nie spowoduje poprawy klimatu na świecie, a spowoduje poważne ograniczenia gospodarcze Europy. Spowoduje, że nie będziemy innowacyjni, konkurencyjni. Firmy będą się zamykały i przenosiły na inne kontynenty (…). Mam nadzieję, że polityka absurdów UE doprowadzi w końcu do otrzeźwienia wśród narodów europejskich i prędzej czy później postanowią zmienić mainstream, który się bardzo mocno wciąż w Europie trzyma – podkreślił.

Całą rozmowę z prof. Krzysztofem Szczuckim w „Aktualnościach dnia” można wysłuchać [tutaj].

radiomaryja.pl

drukuj