fot. PAP/Leszek Szymański

K. Szczerski o akcji „Nie świruj, idź na wybory”: Prezydent jest oburzony tego typu akcją

Jak większość Polaków, prezydent tego typu akcją jest oburzony, nie można gardzić nikim, nie można nikogo w ten sposób używać, a zwłaszcza osób, które wymagają szczególnej pomocy – powiedział szef gabinetu prezydenta RP Krzysztof Szczerski komentując akcję „Nie świruj, idź na wybory”.

W ramach akcji „Nie świruj, idź na wybory” znane osoby m.in. aktorzy oraz anonimowi użytkownicy mediów społecznościowych w krótkich filmikach opatrzonych hasztagiem #nieświrujidźnawybory zachęcają, aby 13 października wziąć udział w wyborach parlamentarnych. W materiałach wideo wystąpili m.in. aktorzy: Janusz Gajos i Wojciech Pszoniak. Akcja wywołała oburzenie m.in. wśród polityków PiS, którzy ocenili, że w filmikach parodiowane są osoby niepełnosprawne.

Krzysztof Szczerski w piątek w radiowej „Jedynce” był proszony o komentarz ws. akcji. Zapytany, jak prezydent i jak on sam oceniają ten sposób mobilizowania do wzięcia udziału w wyborach, odpowiedział: „Jak większość Polaków prezydent jest tego typu akcją oburzony, dlatego, że nie można gardzić nikim, nie można nikogo w ten sposób używać – a zwłaszcza osób, które wymagają szczególnej pomocy, opieki i troski – jako broni politycznej i to jeszcze w tak perfidny sposób – to jest rzecz absolutnie niegodna”.

Myślę, że ktoś, kto wpadł na ten pomysł, dał bardziej świadectwo temu kim jest sam, a nie dał świadectwa o tych osobach, które parodiuje. To powinno też otrzeźwić wszystkich tych, którzy patrzą na tego typu akcję i uważają, że to jest PR i tego typu gierki, to jest treść demokracji. Treścią demokracji jest troska o każdego obywatela. Pan prezydent taką troskę o każdego obywatela prezentuje” – zapewnił szef gabinetu prezydenta RP.

Krzysztof Szczerski został również zapytany, czy artyści, którzy pokazują się w spotach, powinni przeprosić.

Warto, żeby przeprosiły, warto, żeby publicznie przekazały to, jak dzisiaj czują się w tej sytuacji, w której zostały być może wmanipulowane, być może jakoś towarzysko namówione – warto, żeby się do tego odniosły, nie mogą milczeć, nie powinny milczeć w tej sprawie, bo milczenie pokazuje, że akceptują to w jakim kontekście się znalazły” – powiedział szef gabinetu prezydenta.

 

PAP/RIRM

drukuj