fot. PAP

Już ponad dwa miliony Polaków wybrało OFE

Pękła granica dwóch milionów deklaracji odnośnie przekazywania części składki emerytalnego do Otwartych Funduszy Emerytalnych – poinformował Zakład Ubezpieczeń Społecznych. Nie są to jednak jeszcze ostateczne dane. Wciąż trwa liczenie kolejnych list z oświadczeniami o pozostaniu w OFE.

W ubiegłym tygodniu minął termin składania deklaracji ws. OFE. Polacy decydowali, czy chcą, by część ich składki emerytalnej nadal była przekazywana do OFE, czy wyłącznie do ZUS. Liczba członków OFE na koniec maja wynosiła ponad 16,5 miliona osób.

Profesor Leokadia Oręziak, profesor zwyczajny w Katedrze Finansów Międzynarodowych SGH mówi, że pozytywnym aspektem sytuacji jest to, iż niemal 90 procent członków Otwartych Funduszy Emerytalnych nie wybrało już OFE.

– To, że do OFE dało się wciągnąć ponad 2 miliony osób nie jest dobre. Oznacza to, że część składki emerytalnej nie pójdzie na finansowanie obecnych emerytur i my wszyscy będziemy musieli ponieść tego konsekwencje albo zapłacić wyższe podatki, albo dalej jako Polska będziemy obciążani długiem, bo z czegoś trzeba wypłacać obecne emerytury. Oznacza to, że 15 procent składki emerytalnej – w przypadku tych 2 milionów osób- idzie do gry na rynku finansowym. Powstaje zatem ubytek w ZUS-ie, który trzeba bezwzględnie pokryć, żeby ludzie, którzy są obecnie na emeryturach, mieli środki do życia – tłumaczyła profesor Leokadia Oręziak.

Decyzja o wyborze OFE lub pozostaniu w ZUS nie jest ostateczna. Po dwóch latach, czyli w 2016 r., otworzy się kolejne czteromiesięczne okienko na ewentualną zmianę decyzji. Następne będą otwierane co cztery lata.

RIRM

drukuj