OFE do likwidacji, powoduje straty

OFE zasługują na bezwarunkową jak najszybszą likwidację; powodują straty, rujnują finanse publiczne, a także mają krzywdzący charakter z punktu widzenia przyszłego emeryta powiedział prof. Leokadia Oręziak z katedry Finansów Międzynarodowych SGH.

W Sejmie trwa debata zorganizowana przez PiS. Dotyczy finansów publicznych, systemu emerytalnego i podatkowego.

Ekspert podkreśliła, że aby uwolnić Polskę od OFE i nie spotkać się z negatywnymi konsekwencjami roszczeń odszkodowawczym należy rozważyć likwidację funduszy na sposób Węgierski. Tam dano możliwość wyboru.

– Jeśli mówimy o finansach publicznych to najpierw zawsze warto mówić o rzeczach największych, najważniejszych, które mają ogromną skalę. Puki się nie zlikwiduje tego wycieku, tak ogromnego rujnowania finansów publicznych to choćbyśmy nie wiem jak się starali to i tak nic nie da. Ustanowione zostało tak wielkie źródło ryzyka dla finansów publicznych, że nasze poświęcenia na nic się nie zdadzą. Możemy znacznie wyższe podatki zapłacić, a oni to przegrają na giełdzie w jeden miesiąc. My odejmiemy sobie od ust, zabierzemy ludziom chorym lekarstwa, oni nie doczekają się terapii, a ci przegrają i pójdzie to w powietrze. To jest sprawa kluczowa żebyśmy mogli o tym powszechnie dyskutować – powiedziała prof. Leokadia Oręziak.

Dotychczas zebrane aktywa jak dodaje profesor przeszłyby do specjalnego państwowego funduszu.

Z kolei Janusz Szewczak, analityk gospodarczyk stwierdził, że OFE to wręcz największy przekręt III RP polegający na cichej prywatyzacji sektora ubezpieczeń emerytalnych. Efektem tego jest zadłużanie się państwa polskiego, zagraniczne zyski podmiotów zagranicznych i realne obniżenie emerytury.

– Jeśli nie będziemy mieli wielu lat wzrostu gospodarczego, jeśli Polakom nie będzie się przyzwoicie płacić na poziomie europejskim i nie będzie instytucji, które będą konkurować ze sobą, czyli nie będzie fundamentalnej idei konkurencji rynkowej, to w Polsce nigdy nie będzie wysokich emerytur, albo nawet godziwych emerytur. Uważam, że jest pewien sposób na wyjście z tej dramatycznej sytuacji. Jestem zwolennikiem powołania polskiego państwowego banku emerytalnego – my już tych polskich banków prawie nie mamy. W związku z tym trzeba by utworzyć taki bank. Ten bank mógłby być zamiast ZUS – dodaje Janusz Szewczak.

Poseł Paweł Szałamacha, były wiceminister Skarbu Państwa przedstawił propozycje PiS dotyczące systemu emerytalnego, które są zawarte w projekcie ustawy. Jak tłumaczył należałoby wrócić do zasady, która funkcjonowała w momencie wprowadzenia reformy, a dodatkowo rozszerzyć ją.

– Dwadzieścia roczników mogło wybrać czy przynależy do systemu ZUS-owskiego w pewnym wymiarze czy wybiera ZUS. Uważamy, że ten element należy przywrócić i poszerzyć go o dodatkową możliwość tzn. modulację czy decyzję zainteresowanego co do wysokości składki, która trafia do drugiego filara, jeżeli taka zostanie wybrana – powiedział poseł Paweł Szałamacha.

To iluzja pieniądza; w OFE nie ma żadnych pieniędzy powiedział podczas debaty prof. Jerzy Żyżyński. Ekspert tłumaczy, że OFE to aktywa finansowe, które funkcjonują na rynku kapitałowym. Jednocześnie przypomina, że na rynku działa prawo popytu i podaży.

– Jeżeli w przyszłości, kiedy zacznie się wypłacać emerytury, podaż tych papierów po to, by uzyskać pieniądze do wypłaty emerytur – zwiększy się – siłą rzeczy wartość tych aktywów spadnie. Na tym polega problem, że za tym jest kolosalne ryzyko. Jedyne prawdziwe pieniądze są w ZUS-ie wbrew temu co się wmawia ludziom. Prawdziwe pieniądze w ZUS-ie polegają na tym, że pieniądze aktualnie pracujących są w systemie repartycyjnym przekazywane na cele emerytalne i to są prawdziwe pieniądze – powiedział poseł Jerzy Żyżyński.

Prof. Jan Wojtyła były rektor Akademii Ekonomicznej w Katowicach  odnosząc się do propozycji PiS w sprawie OFE powiedział, że jest ona bardzo rozważna.

– Ona nie burzy systemu, ale wprowadza niezbędne korekty. Pierwsza rzecz, która jest modelowa to jest upodmiotowienie ubezpieczonych. To oni sami będą decydować w jakiej części – wg tej propozycji – ma być ta składka przekazywana do OFE. To jest ważne. Powstaje oczywiście problem, jaka jest świadomość prawna, ekonomiczna tych, którzy decydują. Na razie byliśmy świadkami i wtedy niesłuchanie agresywnych działań marketingowych, obiecujących złote góry. To jest kwestia odpowiedzialności moralnej także za słowo czy nawet naruszanie reguł nieuczciwej konkurencji, bo nieuczciwa reklama ma też swoje określone konsekwencje – powiedział prof. Jan Wojtyła.

RIRM

drukuj