fot.PAP/EPA

Jest porozumienie w sprawie łupków

Prezesi pięciu spółek: PGNiG, PGE, Tauron i Enea oraz KGHM podpisali na warszawskiej giełdzie umowę o współpracy. Ma ona dotyczyć wydobycia gazu z łupków.

 

Projekt dotyczy poszukiwań węglowodorów na koncesji Wejherowo, która należy do PGNiG. Jak powiedział szef resortu skarbu Mikołaj Budzanowski „jest to drużyna pięciu podmiotów”, najważniejszych spółek w polskim obszarze gospodarczym, które będą prowadzić poszukiwania gazu tak, aby za 3 lata z kopalni gazu w północnej Polsce popłynęło błękitne paliwo.

Szacunkowa wielkość kosztów, jakie poniosą sygnatariusze podpisanej w środę umowy ramowej, wyniosą 1 mld 720 mln zł. Współpraca będzie się odbywała na obszarze ok. 160 km kw. na koncesji Wejherowo.

Janusz Kowalski ekspert ds. energetycznych powiedział, że jest to dobry sygnał dla polskiego bezpieczeństwa energetycznego. Ponadto, dodał że gaz łupkowy i jego wydobycie na szeroką przemysłową skalę daje Polsce nadzieję na uniezależnienie się od rosyjskiego gazu.

Audio MP3
Pobierz

Wejherowo to jedna z 15 koncesji poszukiwawczych gazu z łupków, jakie ma PGNiG. PGNiG rozpoczął tam prace w 2010 r. Na odwiercie Lubocino-1 wykonano zabiegi szczelinowania, które potwierdziły występowanie znacznych pokładów gazu z łupków.

Przypomnijmy, że współpraca ws. wydobycia gazu łupkowego ma polegać na udziale wszystkich członków w finansowaniu nowych odwiertów, a potem budowaniu kopalń gazu w zamian za partycypowanie spółek w wydobyciu. PGNiG ma być jednak dalej wyłącznym właścicielem koncesji. W zamian za wydobycie gazu łupkowego wszyscy współpracownicy mają sfinansować nowe odwierty oraz budowle kopalń. Natomiast wyłącznym właścicielem koncesji nadal ma pozostać PGNiG. Planowane wiercenia poziome mają rozpocząć się w sierpniu, następnie ma być zrealizowany tzw. zabieg szczelinowania. To wszystko ma na celu zbadanie złoża i tego czy nadaje się on do przemysłowej eksploatacji.

 

drukuj