fot. PAP/EPA

Janukowycz gotowy na negocjacje z opozycją

Prezydent Ukrainy Wiktor Janukowycz zapowiada utworzenie komisji, której zadaniem ma być zażegnanie kryzysu politycznego w kraju. Zapewnił także, że jest gotowy do negocjacji z opozycją. Takie informacje przekazali liderzy ukraińskich partii opozycyjnych.

Szef ugrupowania Udar, Witalij Kliczko powiedział, że „prezydent zaangażował się w powołanie komisji składającej się z przedstawicieli kancelarii prezydenckiej, rządu i opozycji, w celu znalezienia wyjścia z obecnego kryzysu”. Arsenij Jaceniuk, szef frakcji parlamentarnej partii Batkiwszczyna, zapowiedział konsultacje między trzema partiami opozycji. Natomiast od wczoraj trwają potyczki między demonstrantami a milicją, która broni drogi dojazdowej do dzielnicy rządowej.

Dr Przemysław Żurawski vel Grajewski, politolog zauważa, że obecne starcia nie dotyczą już kwestii stowarzyszenia Ukrainy z UE, tylko zmiany systemu politycznego, rozbicia systemu oligarchicznego. Zwraca jednak uwagę, że wśród demonstrujących nie ma jednolitego przywództwa.

– Euro stowarzyszenie Majdan, czyli nowa siła polityczna o nieznanej jeszcze skali konsolidacji, coś co można nazwać próbą instytucjonalizacji demonstracji z Majdanu trwających od 21 listopada wezwało do utworzenia alternatywnych struktur władzy. Mamy do czynienia z próbą rewolucji, a teraz z próbą jej stłumienia przez porozumienie oferowane przez niewiarygodnego prezydenta liderom partii opozycyjnych, którzy faktycznie całym tym ruchem nie sterują. Kolejne godziny wykażą, czy ten manewr ma zdolność tłumienia demonstracji – mówi politolog.

Ekspert tłumaczy, że wczoraj Kliczko jak i Jaceniuk apelowali do demonstrantów o spokój, podkreślając, że jest to prowokacja. Dziś do wszczęcia zamieszek przyznała się organizacja „Prawy sektor”, której członkowie ochraniają miasteczko namiotowe na Majdanie Niepodległości.

Politolog jest przekonany, że kierunek zmian na Ukrainie – czyli dążenie do demokratyzacji kraju – będzie dalej kontynuowany.

– To jest już sytuacja nieodwracalna, tzn., że ruch na Ukrainie nie zostanie stłumiony. On może być przytłumiony, tak jak swojego czasu Polska Solidarność, ale kierunek odrywania się od systemu oligarchicznego, postsowieckiego i od Rosji oraz zwrot ku zachodowi, jest pokoleniowo przesądzony. To jeszcze może trwać, ale generalnie jeśli chodzi o nastroje społeczne, ta rzecz się rozstrzygnęła, a Janukowycz i w tle za Janukowyczem – Rosja, zostały w oczach istotnej i zapewne rosnącej w przyszłości grupy społecznej na Ukrainie, ustawione w roli wroga i pomyślnej przyszłości – zaznacza dr Przemysław Grajewski.

RIRM

 

drukuj