fot. PAP/Albert Zawada

Jakie będą główne tematy kampanii prezydenckiej?

Dr Karol Nawrocki, społeczny kandydat na prezydenta, buduje kampanię na temacie wielkich inwestycji i walce z wykluczeniem komunikacyjnym. Jest to szlak przetarty cztery lata temu przez prezydenta Andrzeja Dudę, ale jednocześnie szlak mocno niewygodny dla Rafała Trzaskowskiego.

Na peronie zamkniętej stacji kolejowej w Końskich prezydent podpisywał ustawę, która miała ograniczyć wykluczenie komunikacyjne. W marcu 2020 roku trwała już kampania. W kolejnych miesiącach ubiegający się o reelekcję Andrzej Duda pojawił się m.in. na terenie przekopu Mierzei Wiślanej, a „Plan Dudy”, czyli plan wielkich inwestycji uczynił jednym z głównych punktów kampanii.

– Nasz przyszły prezydent powinien jasno zadeklarować, jak widzi przyszłość rozwoju gospodarczego w Polsce – mówił prof. Wojciech Piontek z Uniwersytetu Jagiellońskiego.

Cztery lata temu dotychczasowy prezydent flagowym elementem programu uczynił budowę Centralnego Portu Komunikacyjnego. Andrzej Duda upominał się o to po wyborach, gdy w lutym – specjalnie w tym celu – zwoływał Radę Gabinetową. W trakcie ostatniej wizyty w Armenii ostrzegał rząd przez odłożeniem inwestycji w czasie.

– Nie mam wątpliwości, że przynajmniej działania zmierzające do jak największego opóźnienia tego poprzez różnego rodzaju działania hamujące jest nieprzerwanie od roku realizowana – podkreślał prezydent Andrzej Duda.

Nowy kandydat na prezydenta, który ma poparcie PiS, rozpoczął kampanię na stacji kolejowej we Włoszczowej, a w kolejnych dniach przed Sejmem ostrzegał przed wyrzuceniem do kosza obywatelskiej inicjatywy „Tak dla CPK”.

– Jeśli projekt obywatelskiej ustawy zostanie dzisiaj odrzucony w pierwszym czytaniu, to ten projekt stanie się moją pierwszą inicjatywą ustawodawczą – akcentował dr Karol Nawrocki.

Początek kampanii to pójście szlakiem wcześniej przetartym przez prezydenta Andrzeja Dudę i postawienie na temat niewygodny dla głównego konkurenta. Prezydent Warszawy, Rafał Trzaskowski, wielokrotnie nazywał CPK gigantomanią i bronił Okęcia, gdy był pytany o robienie konkurencji Niemcom.

– To zróbmy im konkurencję Okęciem i rozbudowanym Modlinem – przekonywał Rafał Trzaskowski na antenie Radia Zet.

Cztery lata temu w debacie kandydatów na prezydenta Rafał Trzaskowski odrzucił wizję budowy CPK.

– Okęcie powinno zostać. Razem z Modlinem spokojnie obsłużą Warszawę – mówił Rafał Trzaskowski w 2020 roku.

Rafał Trzaskowski mówił to, co jego polityczne zaplecze. Przez lata Platforma zrobiła wiele, by zohydzić Centralny Port Komunikacyjny, dlatego teraz – w trwającej kampanii – prezydent Warszawy mówi, że dał się przekonać wizji Macieja Laska, pełnomocnika rządu ds. CPK.

– Budujemy go odpowiedzialnie – przekonywał Maciej Lasek.

Prezydent Warszawy zdążył jednak odrzucić wizję CPK wypracowaną w poprzednich latach przez poprzednią władzę.

– Pilnowali pustego pola za jakieś kosmiczne pieniądze. Klasyczny PiS – stwierdził Rafał Trzaskowski.

Tyle tylko, że realizacji wizji poprzedników, a nie Macieja Laska, chcieli ci obywatele, którzy podpisali się pod obywatelką inicjatywą „Tak dla CPK”. 200 tys. podpisów umożliwiło złożenie projektu w Sejmie.

– Klub KO będzie głosował przeciwko przyjęciu projektu – zapowiadał Mariusz Popielarz, poseł KO.

Platforma na dniach zdążyła zmienić zdanie, czego trudno nie wiązać z trwającą kampanią. Kolejne decyzje Macieja Laska mogą być obciążeniem dla Rafała Trzaskowskiego, bo znowu dzielą Polskę na regiony lepiej i gorzej skomunikowane.

– W celu ominięcia Kalisza rząd chce zbudować specjalną obwodnicę kolejową, by te pociągi w Kaliszu się nie zatrzymywały – zwrócił uwagę Rafał Milczarski, wiceprezes Stowarzyszenia „Tak dla CPK”, b. prezes PLL LOT.

Jak zaalarmowało Stowarzyszenie „Tak dla CPK”, nowa wizja inwestycji to wykluczenie średnich miast, wykluczenie polskich producentów taboru kolejowego i opóźnienia liczone w latach.

Politolog, dr Aleksander Kozicki, oznajmił, iż nie spodziewa się, by Rafał Trzaskowski i politycy Platformy uznali temat wielkich inwestycji za jeden z priorytetowych na czas kampanii.

– Ponieważ nie mogą ich wprost zaatakować. Ich popularność jest zbyt duża, więc trzeba te tematy omijać albo odpowiadać w sposób dwuznaczny, zdawkowy – podsumował dr Aleksander Kozicki.

Projekt obywatelski, po decyzji Platformy Obywatelskiej, będzie procedowany w Sejmie.

TV Trwam News

drukuj