fot. twitter.com

J. Kanthak: Olbrzymi bagaż złych doświadczeń w ocenie społeczeństwa ma nie tylko D. Tusk, ale również inni kandydaci KO na prezydenta

Koalicja Obywatelska ma problem z wystawieniem kandydata na prezydenta – zauważają politycy Zjednoczonej Prawicy. Kandydat KO na prezydenta ma zostać wybrany w drodze pewnego rodzaju prawyborów. Nie będą one trwały rok, jak w USA, a nieco ponad jeden miesiąc.

Zarząd PO powołał wczoraj Krajową Komisję Wyborczą, która będzie przyjmować do 19 listopada zgłoszenia kandydatów na prezydenta. Na jej czele stanął poseł Rafał Grupiński. Kandydaci będą mieli trzy tygodnie na przedstawienie programu.

Nazwisko osoby, która wystartuje w przyszłorocznych wyborach, ma być znane 14 grudnia. Tego dnia odbędzie się Konwencja Krajowa partii.

Poseł elekt Jan Kanthak ze Zjednoczonej Prawicy podkreślił, że żaden kandydat KO nie ma poparcia społecznego.

– Donald Tusk powiedział o swoim kandydowaniu, że nie będzie tego robił, ponieważ ma olbrzymi bagaż złych doświadczeń, zły bagaż w ocenie społeczeństwa, jeśli chodzi o jego premierowanie przez siedem lat. Ten bagaż dotyczy tez innych kandydatów. Jeśli mówimy o pani Małgorzacie Kidawie-Błońskiej, to przecież ona pełniła najważniejsze funkcje za czasów PO. Była marszałkiem Sejmu, była rzecznikiem rządu, czyli ustami i twarzą tych zmian, które przeprowadzał Donald Tusk i Ewa Kopacz przez 8 lat rządów PO – zaznaczył Jan Kanthak.

PO chce też zorganizować trzy eventy, podczas których kandydaci KO będą mieli okazję zaprezentować się opinii publicznej.

Jak na razie chęć startu w przyszłorocznych wyborach prezydenckich zadeklarowała Małgorzata Kidawa-Błońska. Pojawiają się też nazwiska europosłów Radosława Sikorskiego oraz Bartosza Arłukowicza.

RIRM

drukuj