fot. PAP/Jacek Turczyk

J. Kaczyński: zbliżyliśmy się do prawdy o prezydencie Lechu Kaczyńskim

Dzięki kolejnemu tomowi biografii Lecha Kaczyńskiego zbliżyliśmy się do prawdy o prezydencie, do prawdy, która była konsekwentnie zakłamywana – mówił prezes PiS Jarosław Kaczyński podczas piątkowej uroczystości z okazji wydania drugiego tomu biografii jego brata.

W książce „Prezydent Lech Kaczyński 2005-2010” autorzy – Sławomir Cenckiewicz i Adam Chmielecki – opisują aktywność Lecha Kaczyńskiego jako prezydenta RP.

Prezes PiS zwracał uwagę, że Lech Kaczyński jako prezydent „potrafił stworzyć różnego rodzaju płaszczyzny, które budowały znaczenie naszego kraju, które umacniały bezpieczeństwo, albo przynajmniej stwarzały perspektywę umocnienia bezpieczeństwa; które wzmacniały status Polski i podnosiły jej pozycję”.

 „To jest w książce opisane, opisane jak mi się wydaje, precyzyjnie” – ocenił Jarosław Kaczyński.

Jarosław Kaczyński dodał, że w książce znalazły się też m.in. fragmenty o tym, co „półżartem” nazywane jest dworem prezydenta.

„Z całą pewnością jest jeszcze dużo materii do uzupełnień, może powstaną nowe biografie, ale pierwszy bardzo ważny i odważny krok został wykonany” – powiedział prezes PiS.

„Zbliżyliśmy się do prawdy o czymś, co było wyjątkowo wręcz zakłamywane w sposób konsekwentny, z ogromną intensywnością i obawiam się, z niemałą skutecznością, i dlatego jeszcze raz z całego serca dziękuję” – oświadczył Jarosław Kaczyński.

Córka Lecha i Marii Kaczyńskich, Marta Kaczyńska, podziękowała autorom biografii jej ojca za to, że – jak mówiła – „podjęli to wyzwanie w trudnym czasie”.

„Bo tuż po katastrofie smoleńskiej była już mowa o tym, żeby biografię Lecha Kaczyńskiego napisać, a nie był to czas sprzyjający temu. To był czas, który wymagał odwagi i konsekwencji, wytrwałości i talentu” – powiedziała Marta Kaczyńska.

Wydana właśnie książka to drugi tom biografii Lecha Kaczyńskiego. W 2013 r. ukazała się pierwsza część: „Lech Kaczyński. Biografia polityczna 1949–2005” autorstwa Cenckiewicza, Chmieleckiego oraz Janusza Kowalskiego i Anny K. Piekarskiej.

PAP/RIRM

drukuj