fot. PAP/Hanna Bardo

J. Gowin: Temat zakazu aborcji nie powinien być teraz podejmowany

Wicepremier Jarosław Gowin twierdzi, że zagadnienia, takie jak tzw. aborcja nie powinny być rozstrzygane w okresie kampanii wyborczej. W rozmowie z TVN24 ocenił, że podejmowanie tego tematu teraz nie służyłoby ani sprawie, ani klimatowi społecznemu, ani rządzącemu obozowi. Z takim postawieniem sprawy nie zgadza się europoseł Marek Jurek, który w rozmowie z Redakcją Informacyjną Radia Maryja zaakcentował, że skoro dzisiaj nie ma na to odpowiedniej pory, to znaczy, że była ona wczoraj. Pytanie, dlaczego władza tego nie zrobiła?

Wicepremier był pytany o reakcję obozu Zjednoczonej Prawicy na list przedstawicielki komitetu „Zatrzymaj aborcję” Kai Godek do prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego.

Zarzuciła ona przedstawicielom Prawa i Sprawiedliwości bezczynność w sprawie projektu zakazującego legalne przerwanie ciąży ze względu na ciężkie wady płodu.

Jarosław Gowin przyznał dziś, że w obozie Zjednoczonej Prawicy są politycy, którzy popierają całkowity zakaz tzw. aborcji. On sam jak powiedział jest „zwolennikiem utrzymania obecnego kompromisu w tej sprawie”.

Władza musi wybrać: czy chcemy żyć w państwie dobra wspólnego opartym na cywilizacji chrześcijańskiej, czy państwie liberalnym – powiedział europoseł Marek Jurek.

– Każdego dnia władza na to pytanie odpowiada. Jest to wybór, którego nie sposób ominąć. Wypowiedź wicepremiera Gowina o tym, że to nie czas na ochronę życia. Po pierwsze nie bierze pod uwagę, że jest to imperatyw wynikający z samej zasady państwa dobra wspólnego i też jedna z pierwszych rzeczy, o którą społeczeństwo upomniało się, gdy przyszła wolność. To od zawsze była sprawa podnoszona w czasach walki z komunizmem – od kiedy te zbrodnicze przepisy zostały wprowadzone przez władzę komunistyczna. Być może jest to jakaś ukryta forma aluzyjnej przygany wobec dotychczasowej polityki władz, bo mija już bardzo dużo czasu. Skoro dzisiaj nie jest pora, to znaczy, że pora była wczoraj. Pytanie, dlaczego władza tego nie zrobiła – wskazał Marek Jurek.

Szkoda, że klarownej i konsekwentnej polityki władze nie chcą prowadzić – dodał polityk.

– W przypadku prawa do życia chodzi o największy dramat, jakim jest zniszczenie, zablokowanie dalszego życia człowieka. Chodzi o cały kształt społeczeństwa, w jakim będziemy żyli – podkreślił Marek Jurek.

W ubiegłym tygodniu minął rok od czasu, gdy do Sejmu trafiła obywatelska inicjatywa likwidująca przesłankę eugeniczną, czyli możliwość zabicia nienarodzonego dziecka ze względu na podejrzenie u niego choroby.

Mimo, że projekt został poparty blisko milionem podpisów Polaków nie doczekał się drugiego czytania. Po pierwszym utknął w podkomisji.

Prezydent Andrzej Duda zapowiedział, że gdyby na jego biurko trafiła ustawa zakazująca aborcji eugenicznej, na pewno by ją podpisał.

RIRM

drukuj