fot. Mirosław Politowski

J. Gowin: Polski rząd może zignorować orzeczenie Trybunału Sprawiedliwości UE

Polski rząd może nie mieć innego wyjścia jak zignorować orzeczenie Trybunału Sprawiedliwości UE w sprawie pytań prejudycjalnych Sądu Najwyższego – twierdzi wicepremier Jarosław Gowin. Zastrzega, że nie jest to krok do tzw. Polexitu.

SN skierował niedawno pytania do unijnego Trybunału, zawieszając przy tym stosowanie trzech artykułów ustawy o SN dotyczących zasady przechodzenia sędziów w stan spoczynku.

Były szef resortu sprawiedliwości w wywiadzie dla „Do Rzeczy” stwierdził, że sędziowie SN działali całkowicie bez podstaw prawnych i konstytucyjnych.

W jego ocenie, jeśli trybunał usankcjonuje zawieszenie prawa przez SN, to rząd zapewne nie będzie miał innego wyjścia jak doprowadzić do innego precedensu.

Jarosław Gowin nie wykluczył zignorowania orzeczenia unijnej instytucji.

Wicepremier na antenie radiowej „Trójki” był pytany o dalsze kroki rządu po ewentualnym niekorzystnym orzeczeniu dla Polski. Z medialnych informacji wynika też, że Trybunał rozpoczął badanie sprawy pytań prejudycjalnych.

 – Zapewne wchodzimy wtedy w dialog z TS. Natomiast nie jest to krok do Polexitu, tylko byłoby to ze strony TS działanie, które bardzo nadwątlałoby zaufanie obywateli Europy do instytucji unijnych. Proszę przyjrzeć się temu, co dzieje się w krajach Europy Zachodniej, akurat nie w Polsce, tylko w krajach Europy Zachodniej, i to często w tych o bardzo długiej tradycji przynależności do UE. Tam wszędzie narastają nastroje eurosceptyczne. To bardzo niebezpieczne zjawisko z punktu widzenia interesów Europy i Polski – powiedział Jarosław Gowin.

Na razie nie jest to stanowisko całego rządu. Szef KPRM Michał Dworczyk stwierdził, że to wypowiedź Jarosława Gowina.

Jednocześnie wyraził nadzieję, że wszystkie instytucje, w tym bardzo ważny Trybunał, będą się zachowywały racjonalnie.

RIRM

drukuj