fot. twitter.com/Porozumienie__/

J. Gowin chce wypełnić lukę między PiS a PO na polskiej scenie politycznej

Prezes Porozumienia Jarosław Gowin, po opuszczeniu rządu Zjednoczonej Prawicy szuka dla siebie i swojego ugrupowania miejsca w polskiej polityce. Ze względu na notowania w sondażach nieprzekraczające jednego procenta, partia potrzebuje politycznego partnera. O próbach jego pozyskania świadczy list, jaki lider Porozumienia, skierował we wtorek do działaczy partii.

Jarosław Gowin poinformował w nim, że od kilku dni buduje szeroki obóz centroprawicy, który ma wypełnić przestrzeń między Prawem i Sprawiedliwością a Platformą Obywatelską.

Według lidera Porozumienia ma to być koalicja jego partii i środowisk samorządowych, które łączą m.in. wspólne wartości, uznanie dla roli samorządu i obrona wolnej przedsiębiorczości.

Filozof polityki i etyk, prof. Zbigniew Orbik, jest przekonany, że Polskie Stronnictwo Ludowe jest najbardziej prawdopodobnym sojusznikiem Porozumienia.

– Myślę, że jeśli pan Jarosław Gowin zechce pozostać w czynnej polityce, a sama jego wypowiedź świadczy o tym, że chce, to PSL jest jakby naturalnym kandydatem do koalicji czy przyszłej ewentualnej współpracy Porozumienia z Polskim Stronnictwem Ludowym. W pewnej mierze losy PSL-u i Porozumienia Jarosława Gowina są w wielu aspektach podobne i myślę, że są to partie, które ciągle mają wierny sobie elektorat. Także wydaje mi się, że ich istnienie nie jest zagrożone – mówił prof. Zbigniew Orbik.

W poniedziałek odbyło się spotkanie liderów Porozumienia i ludowców z samorządowcami w Tychach. Przedstawiciele Polskiego Stronnictwa Ludowego zastrzegli, że nie jest ono zapowiedzią potencjalnej koalicji.

Obecnie w Sejmie Jarosław Gowin ma koło parlamentarne. Założył je w ubiegłym tygodniu po odejściu z rządu Zjednoczonej Prawicy.

TV Trwam News

drukuj