fot. PAP Albert Zawada

J. Dziedziczak: Rządzi nami junta, która zamyka przeciwników politycznych w więzieniu

Do obalenia weta pana prezydenta potrzeba 3/5 głosów. Koalicji 15 października brakuje kilkunastu mandatów, żeby mieć tę większość. Moim zdaniem plan jest taki, aby wyeliminować tę różnicę przez zamykanie posłów opozycji do więzień. Niestety, doszliśmy do momentu, że rządzi nami junta, która zamyka przeciwników politycznych w więzieniu. To są bardzo groźne mechanizmy, dotychczas spotykane w Rosji, na Białorusi – mówił we wtorkowym „Polskim punkcie widzenia” na antenie TV Trwam Jan Dziedziczak, poseł Prawa i Sprawiedliwości.

W poniedziałek Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego zatrzymała posła Marcina Romanowskiego z Suwerennej Polski w związku z rzekomymi nadużyciami dotyczącymi Funduszu Sprawiedliwości. Zdarzenie miało bardzo spektakularny i medialny charakter. Na nieszczęście koalicji rządzącej okazało się jednak, że drugi immunitet polityka – związany z jego członkostwem w Zgromadzeniu Parlamentarnego Rady Europy – nie jest żadnym wymysłem opozycji, lecz rzeczywiście obowiązuje. Poseł został zwolniony z aresztu w związku z ewentualną koniecznością przeprowadzenia procedury uchylenia mu tego immunitetu [czytaj więcej].

– Funkcjonariusze polityczni obsadzeni nielegalnie w prokuraturze są po prostu niekompetentni (…). Niestety ta niekompetencja kompromituje państwo polskie poza granicami kraju – nie tylko kompromituje ten rząd, ale najgorsze jest to, że kompromituje całą naszą Polskę – podkreślił Jan Dziedziczak.

Poseł Prawa i Sprawiedliwości zwrócił uwagę, że Marcin Romanowski w ogóle nie powinien znaleźć się w areszcie. Prokuratura argumentowała tę decyzję obawą mataczenia. Zdaniem gościa „Polskiego punktu widzenia” jest to tzw. ustawka, by odwrócić uwagę od realnych problemów, z jakimi boryka się Polska za rządów Koalicji 15 października, a także by zaspokoić gniew i żądzę zemsty elektoratu obozu rządzącego. Podobnego zdania jest inny poseł PiS,[Krzysztof Szczucki].

„Rozliczanie PiS-u” w wykonaniu ekipy Donalda Tuska ma – zdaniem Jana Dziedziczaka – jeszcze jeden wymiar, którego nie należy lekceważyć.

– Do obalenia weta pana prezydenta potrzeba 3/5 głosów. To jest 276 mandatów. Koalicji brakuje kilkunastu mandatów, żeby mieć tę większość. Moim zdaniem plan jest taki, aby wyeliminować tę różnicę przez zamykanie posłów opozycji do więzień. Niestety doszliśmy do takiego momentu po 1989 r., że rządzi nami junta, która zamyka przeciwników politycznych w więzieniu. (…) To są bardzo groźne mechanizmy, dotychczas (w ostatnim 30-leciu) spotykane w Rosji, na Białorusi. Teraz te mechanizmy przechodzą do Polski – zwrócił uwagę poseł Prawa i Sprawiedliwości.

Unia Europejska nie reaguje na przypadki jawnego łamania praworządności.

 – Bruksela milczy. Praworządność wróciła, bo wygrał Donald Tusk (…), więc Donald Tusk ma pełne przyzwolenie na to, co robi, bo nie jest PiS-em, nie jest ugrupowaniem, które chce silnej pozycji Polski, uniezależnienia się Polski od establishmentu europejskiego, od siły Niemiec – zaznaczył gość „Polskiego punktu widzenia”.

Warto przypomnieć, że rządzącym przeszkadza fakt, iż pieniądze z Funduszu Sprawiedliwości były przeznaczane m.in. na działalność Ochotniczej Straży Pożarnej czy Kół Gospodyń Wiejskich. Według Jana Dziedziczaka wielkomiejski establishment uznaje takie rozdysponowanie środków za coś kompromitującego, bo nie docenia znaczenia Polski powiatowej.

W programie poruszono także temat wybrania kandydata na wiceprezydenta USA z ramienia Republikanów oraz przyszłości relacji polsko-amerykańskich.

radiomaryja.pl

drukuj