fot. flickr.com

Izba Cywilna Sądu Najwyższego rozstrzygnie ws. sporów frankowych 

25 marca Izba Cywilna Sądu Najwyższego rozstrzygnie w sprawie rozbieżności w procesach dotyczących kredytów walutowych. Interwencję w tej sprawie podjęła Małgorzata Manowska, I Prezes Sądu Najwyższego, kierując do Izby sześć pytań dotyczących rozpraw tzw. frankowiczów.

Odpowiedź ma ujednolicić i przyśpieszyć wieloletnie procesy. Obecnie istnieje wiele rozbieżności w wyrokach. Dotyczą one najczęściej sposobu rozliczania umów frankowych oraz ich unieważniania.

Arkadiusz Szcześniak, prezes Stowarzyszenia „Stop Bankowemu Bezprawiu”, wskazał, że wciąż wiele sądów nie stosuje się do wyroku Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej w tym zakresie.

– W teorii takie działanie Sądu Najwyższego nie powinno być potrzebne, dlatego że wyroki Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej już dawno rozwiały te kwestie. Niestety, praktyka jest taka, że część sądów dalej stosuje się do wyroków, więc mam nadzieję, że takie działanie ujednolici tę linię. Sąd Apelacyjny we Wrocławiu orzeka wbrew wyrokom Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej. Sąd Apelacyjny we Wrocławiu największe rozbieżności ma m.in. z tym, czy po usunięciu z umowy zapisu nieuczciwego umowa może dalej obowiązywać w niezmienionej treści – tłumaczył Arkadiusz Szcześniak.

Procesy frankowe ma też uprościć propozycja Komisji Nadzorów Finansowych, zgodnie z którą banki same mają wychodzić do klientów z ugodą.

Obecnie instytucje kończą prace nad formą takich porozumień. Banki chcą dopracować szczegóły jeszcze przed odpowiedzią Izby Cywilnej Sądu Najwyższego.

Zgodnie z propozycją KNF, kredyty frankowe miałyby zostać przewalutowane na złotówkowe po kursie z momentu zaciągnięcia zobowiązania.

RIRM

drukuj