fot. Dawid Nahajowski

IX Bal Charytatywny w Lublinie

Z inicjatywy prof. Mirosława Piotrowskiego prezesa Stowarzyszenia Razem dla Lubelszczyzny w Lublinie odbył się Bal Charytatywny Razem dla Lubelszczyzny. Do Stowarzyszenia należą m.in. ludzie świata nauki czy politycy. Co roku zbierane są środki finansowe, przeznaczane np. na pomoc dla dzieci z domów dziecka, wyjazdy plenerowe, rozwój młodych talentów. Jest to suma kilkudziesięciu tysięcy złotych. 

Bal Charytatywny Razem dla Lubelszczyzny, którego organizatorem był prof. Mirosław Piotrowski odbył się w Trybunale Koronnym już po raz dziewiąty. Grono młodych stypendystów, przedstawiciele polskiej sceny artystycznej, politycy wzięli w nim udział nie tylko po to, aby się wspólnie bawić. Przede wszystkim inicjatywie towarzyszył szczytny cel – zebranie środków finansowych dzięki którym młode osoby Lubelszczyzny mogą rozwijać swoje talenty jeszcze lepiej. Zimowiska dla dzieci z domów dziecka, organizowanie wyjazdów plenerowych do Włoch celem szkolenia warsztatu malarskiego czy stypendia dla młodzieży to tylko niektóre z form pomocy młodym osobom. – Zebrane na balu charytatywnym środki w tym roku przeznaczamy na młode talenty z Lubelszczyzny – Tymoteusza Przygrodzkiego, który pięknie maluje oraz dla pani Moniki Rapy, która jest już wirtuozem, jeżeli mówimy o śpiewaniu. – mówił podczas balu prezes Stowarzyszenia Razem dla Lubelszczyzny, prof. Mirosław Piotrowski.

Każdego roku w Trybunale Koronnym karnawałową aukcję poprzedza prezentacja umiejętności młodych talentów. Pierwszy bal miał miejsce 9 lat temu. Co roku swoją obecnością uświetniają go też polscy artyści. Tym razem do Lublina przybyła Halina Frąckowiak. Uzyskany dochód ze wspólnej licytacji co roku wynosi kilkadziesiąt tysięcy złotych. Obrazy młodych artystów, buława marszałkowska czy patera z nutami „Ody do radości” od przewodniczącego Parlamentu Europejskiego Martina Schulza to tylko niektóre z przedmiotów licytowanych podczas aukcji. Goście wspólnie bawiąc się nie kryli optymizmu i radości, że oprócz dobrej zabawy można też pomóc drugiemu człowiekowi.

Dawid Nahajowski, Lublin

drukuj