IV Konferencja Smoleńska

W Warszawie trwa IV Konferencja Smoleńska. Spotkanie jest poświęcone mechanizmowi oraz analizie lotu i okoliczności, które towarzyszyły katastrofie rządowego TU 154 M z 10 kwietnia 2010 roku, w której zginęło 96 osób.

Na konferencji przedstawiane są wyniki najnowszych badań dotyczących aspektów technicznych i pozatechnicznych związanych z katastrofą smoleńską. Analizy zostały przeprowadzone w różnych ośrodkach naukowych.

W tym roku mają też zostać podsumowane wyniki badań naukowych, uzyskane w trzech poprzednich Konferencjach Smoleńskich.

W sumie podczas dzisiejszej konferencji zaplanowano 13 referatów. Głos zabrał m.in. prof. Zbigniew Jelonek z Instytutu Matematyki Polskiej Akademii Nauk. Profesor zwrócił uwagę, że ostatni skręt TU-154M w chwili katastrofy był poza technicznymi możliwościami samolotu. Naukowiec dodał, że strona polska zupełnie zignorowała ten fakt.

– Co zrobiła Polska Komisja Badań Wypadków Lotniczych? Otóż założyła ona tzw. koncepcję lokalnej bezwładności brzozy. Jest to koncepcja absurdalna, kompletnie nie mająca fizycznego sensu. Tutaj jest polska czarna skrzynka, którą miała do dyspozycji Państwowa Komisja Badań Wypadków Lotniczych, i co oni zrobili? Zignorowali całkowicie ten zapis. To jest ponad jedna sekunda zapisu. Polska czarna skrzynka zapisywała co pół sekundy. Gdyby była jakaś zmiana, to przynajmniej gdzieś w środku ta zmiana powinna być odnotowana, powinien być taki schodek. Żadnego schodka oczywiście nie ma – mówił prof. Zbigniew Jelonek.

Piotr Witakowski, współorganizator spotkania, zwrócił uwagę, że naukowcy zajęli się katastrofą, ponieważ wyjaśnienia zawarte w oficjalnych raportach nie były przekonujące.

– Pierwsza Konferencja odbyła się w 2012 roku i rozpoczęła ona tzw. śledztwo akademickie, dotyczące katastrofy smoleńskiej. Rozpoczęła je ze względu na to, iż wszyscy, którzy akurat przyglądali się oficjalnemu dochodzeniu i oficjalnym raportom – zarówno Anodiny, jak i komisji Millera – stwierdzili, że te raporty rozmijają się w sposób ewidentny z prawdą. Zatem społeczność naukowa musi wziąć na siebie ustalenie prawdy – podkreślił Piotr Witakowski.

RIRM

drukuj