Dramatyczna sytuacja w Sudanie Południowym

Trwa dramat mieszkańców Sudanu Południowego, gdzie konflikt polityczny przerodził się w walki zbrojne. Według danych ONZ  ciągu ostatnich kilku tygodni z tego państwa uciekło ponad 60 tysięcy ludzi. Uchodźcy zmierzają do sąsiednich krajów: Ugandy,  Kenii i Sudanu.

Na krótko przed 9 lipca – piątą rocznicą ogłoszenia niepodległości Sudanu Południowego – w kraju wybuchła kolejna fala przemocy. W stolicy kraju Dżubie rozgorzały walki między wojskami lojalnymi wobec prezydenta Salvy Kiira oraz siłami podległymi ówczesnemu wiceprezydentowi Riekowi Macharowi. Walczą ugrupowania polityczne, a najwyższą cenę płaci niewinna ludność cywilna – mówi jeden z zaganicznych misjonarzy posługujących w Sudanie.

Ludzie zmuszeni do opuszczenia domów żyją w ogromnej biedzie. Zwielokrotniona jest ona przez szerzące się choroby: malarię i cholerę – podaje Radio Watykańskie.

W ciągu ostatnich kilku tygodni z Sudanu Południowego uciekło przed walkami ponad 60 tys. osób – poinformowało Biuro Wysokiego Komisarza ONZ ds. Uchodźców, informując o grupach zbrojnych, które grabią wioski i mordują cywilów. Według oenzetowskiej instytucji uchodźcy zmierzają do sąsiednich krajów – większość do Ugandy, a pozostali do Kenii i Sudanu.

 

TV Trwam News

drukuj