Inflacja spada ceny rosną

Ceny towarów i usług konsumpcyjnych w zeszłym miesiącu wzrosły w porównaniu do sytuacji sprzed roku o 3,6 procent.

Choć w kwietniu roczna stopa inflacji była wyższa – 4 proc., to i tak wzrost cen istotnie przewyższa ten, jaki rząd zakładał na koniec tego roku w ustawie budżetowej na 2012 rok (2,8 proc.), i różni się od przyjętego we wtorek przez rząd założenia do przyszłorocznego budżetu o inflacji w 2013 r. na poziomie 2,7 procent. Inflację w ciągu ostatniego roku napędzały przede wszystkim rosnące ceny paliw do środków transportu, nośników energii oraz żywności. Inflacja od początku roku wyraźnie nie ma zamiaru słuchać polityków. Notowany od stycznia tego roku wzrost cen jest większy od tego, który na koniec 2012 r. w tegorocznym budżecie państwa zapisali premier Donald Tusk z ministrem finansów Jackiem Rostowskim. Podczas prac nad budżetem przekonywano o realności przyjętych wskaźników – a wśród nich wskaźnika inflacji na koniec 2012 r. – w wysokości 2,8 procent.

 
Już od początku roku tempo wzrostu cen było niemal dwukrotnie większe od tego zakładanego w budżecie na koniec roku. W stosunku do tego samego miesiąca roku poprzedniego, w styczniu zanotowano wzrost cen na poziomie 4 proc., w lutym – 4,3 proc., w marcu – 3,9 proc., a w kwietniu – 4 procent. Wczoraj Główny Urząd Statystyczny ogłosił stopę inflacji za maj, która była niższa niż w ubiegłych miesiącach i wyniosła 3,6 proc. w porównaniu z cenami z maja ubiegłego roku. GUS zwrócił jednak uwagę, że roczny wzrost cen w maju i tak znajdował się powyżej górnej granicy odchyleń od celu inflacyjnego określonego przez Radę Polityki Pieniężnej na poziomie 2,5 procent. Rada Polityki Pieniężnej po posiedzeniu w zeszłym miesiącu oceniała, że „w średnim okresie” inflacja będzie ograniczana. Według niej, spadek stopy inflacji ma wynikać głównie z faktu spowalniania wzrostu gospodarczego oraz konsumowania przeprowadzanych podwyżek stóp procentowych. W największym stopniu inflację napędza wzrost cen paliw oraz koszty nośników energii ponoszone przez gospodarstwa domowe, a także wzrost cen żywności. Według Głównego Urzędu Statystycznego, w porównaniu do sytuacji przed rokiem paliwa do prywatnych środkówtransportu kosztowały nas w maju aż o 12,7 proc. więcej, choć w ciągu ostatniego miesiąca ich ceny spadły o 0,2 procent. Drugim, największym motorem napędzającym wzrost cen były rosnące koszty utrzymania mieszkania i nośników energii, które wzrosły o 6,6 proc. w porównaniu z majem ubiegłego roku – w tym ceny nośników energii wzrosły aż o 8 procent. W ciągu roku żywność zdrożała średnio o 2,5 proc., a w porównaniu do kwietnia br. GUS zanotował wzrost cen żywności o 0,8 procent. Drożejąca żywność w największym stopniu wpływała na wzrost cen w ciągu ostatniego miesiąca. To powrót do stosunkowo wysokiego tempa wzrostu cen żywności produktów spożywczych. W kwietniu br. w porównaniu do marca tego roku ceny żywności wzrosły o 0,2 proc., jednakże miesiąc wcześniej – w marcu w stosunku do lutego żywność podrożała o 1,2 procent. Główny Urząd Statystyczny odnotował, że w porównaniu z kwietniem najbardziej podrożały warzywa – o6,2 proc., i owoce – o 3,4 proc., a więcej niż przed miesiącem płaciliśmy także np. za mąkę (o1,1 proc.). Tańsze natomiast niż przed miesiącem były jaja – o 6,1 procent. To jednak marne pocieszenie, gdyż w kwietniu ceny jaj wręcz wystrzeliły w górę, wzrastając o 10,2 procent. W porównaniu z majem ubiegłego roku tylko jedna z wyszczególnianych przez GUS grup towarów i usług potaniała – to ubrania i obuwie – ceny spadły o 4,6 procent. Według GUS, niższe ceny obuwia i odzieży pozwoliły na obniżenie rocznego wskaźnika inflacji w maju (3,6 proc.) o 0,23 punktu procentowego.

drukuj