fot. wikipedia

Indonezja: Kilkadziesiąt osób zaginęło po katastrofie promu

Kilkadziesiąt osób zaginęło po zatonięciu w sobotę u wybrzeży indonezyjskiej wyspy Celebes (Sulawesi) promu, na pokładzie którego znajdowało się 118 osób. W poniedziałek wznowiono poszukiwania na morzu, ale szansa na odnalezienie żywych ludzi jest nikła.

Los 76 osób pozostaje nieznany. Trzy osoby, w tym dwoje dzieci, straciły życie w katastrofie; 39 osób ocalało.

Prom zatonął w sobotę z powodu bardzo złej pogody; fale sięgały pięciu metrów.

Akcja ratunkowa rozpoczęła się od razu po odebraniu sygnału „Mayday” w sobotę, lecz musiała zostać przerwana ze względu na złe warunki atmosferyczne. Niektórzy rozbitkowie przez kilka godzin utrzymywali się na wodzie, przytrzymując się boi, do czasu przybycia ratowników.

Prom, na pokładzie którego byli sami Indonezyjczycy, wypłynął w sobotę rano z Kolaki na południowym wschodzie wyspy Celebes i kierował się do Siwy na zachodzie. Sygnał „Mayday” został wysłany, gdy prom zbliżał się do celu.

We wznowionej w poniedziałek akcji ratunkowej bierze udział sześć łodzi i śmigłowiec.

Promy to najbardziej popularny środek transportu w Indonezji, 240-milionowym kraju składającym się z 17 tys. wysp. Wypadki morskie są tu bardzo częste z powodu przepełnienia promów i niskich standardów bezpieczeństwa.

PAP/RIRM

drukuj