fot. PAP/EPA

Inauguracja łotewskiej prezydencji w UE

Komisja Europejska na czele z jej przewodniczącym Jean-Claude’m Juncerem, a także szef Rady Europejskiej Donald Tusk wezmą udział w inauguracji łotewskiej prezydencji w Radzie UE, która odbędzie się w Rydze.

Prezydencja od momentu wejścia w życie traktatu lizbońskiego straciła bardzo mocno na swoim znaczeniu – powiedział politolog Przemysław Żurawski vel. Grajewski.

Wyjaśnił, że wcześniej to prezydencja wyznaczała kierunki polityki zagranicznej UE – obecnie jest to funkcja głównie administracyjna, a w związku z tym sprawowanie przez Łotwę prezydencji nie ma większego znaczenia.

– Prezydencję łotewską należy postrzegać tak, jak i wszystkie pozostałe – wyjąwszy prezydencje mocarstw – jako funkcję administracyjną. Zarządzanie organizacją spotkań ciał zwierzchnich UE i szczególnych nadziei się z tym nie wiąże. Łotwa jest oczywiście związana z Polską, jak i z całym regionem interesami wynikającymi z poczucia zagrożenia rosyjskiego – to może mieć pewne odzwierciedlenie. Podobnie jest w zakresie bezpieczeństwa energetycznego. Nie ma już jednak instrumentów. Prezydencja nic istotnego tu nie zmieni. Nie przewidywałbym żadnego poważnego wpływu Łotwy na tok prac europejskich. Będzie to nadal kształtowane przez Niemcy, słabnącą Francję oraz zapewne będzie to też kwestia brytyjska i stosunku Wielkiej Brytanii do UE – powiedział Przemysław Żurawski vel. Grajewski.

Łotwa przejęła od Włoch rotacyjne przewodnictwo w UE od 1 stycznia na pół roku.

RIRM

drukuj