fot. flickr.com

Imigranci szturmują kanał La Manche

Tysiące nielegalnych imigrantów codziennie próbują przedostać się przez Kanał La Manche do Wielkiej Brytanii. Każdego dnia szturmują przejście, próbując wykorzystać do tego pociągi oraz ciężarówki.  Mieszkańcy ośrodka w Calais są przekonani, że w Wielkiej Brytanii znajdą pracę i zaczną nowe, łatwe życie.

Wielka Brytania zapowiedziała, że sfinansuje zatrudnienie stu dodatkowych strażników chroniących wejście do eurotunelu łączącego Francję z Wielką Brytanią.

Rząd Davida Camerona planuje również zmianę prawa dotyczącego zasiłków dla osób, które nieskutecznie ubiegały się o azyl w Wielkiej Brytanii. Szczegółowe plany mają być przedstawione jeszcze w tym tygodniu.

Od dawna było wiadomo, że ten proceder ma miejsce. Brakowało jednak zdecydowanych działań  –  mówił Dariusz Sobków, były ambasador tytularny Polski przy UE.

– Ta indolencja państwa francuskiego jest albo efektem słabej organizacji i ochrony ośrodka dla imigrantów, albo wręcz celowa, dlatego, że słowa „wojna z nielegalną imigracją” są akurat właśnie hasłem, które idealnie się nadaje na rozpoczęcie kampanii do referendum o wyjście Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej, które zostało ogłoszone dwa tygodnie temu przez premiera Camerona. Widzimy, że tło polityczne, propagandowe, medialne niestety, jak zwykle okazuje się ważniejsze od realnego problemu, ale trzeba na to patrzeć właśnie w tym szerszym kontekście – zauważył Dariusz Sobków.

Problem nielegalnych imigrantów przybiera coraz poważniejszą formę również w innych państwach Unii Europejskiej. Władze państw często chcąc pozbyć się problemu, wysyłają ich w dalszą drogę. Przyjmuje się, że w tym roku przez szlak bałkański prowadzący na Węgry dostało się na teren krajów UE już około 100 tys. osób.

RIRM

drukuj