fot. pixabay

B. Hutek: Za chwilę może się okazać, że w Europie nie będzie pracy, bo wszystkie większe firmy uciekną ze Starego Kontynentu ze względu na koszty. Mam nadzieję, iż ludzie w końcu się obudzą i zrozumieją, że Zielony Ład to ideologia, religia

Jeśli nie byłoby ETS-u i innych opłat na energię, która jest produkowana z węgla kamiennego i brunatnego, to dzisiaj polskie kopalnie sprzedają do energetyki węgiel w granicach 500 zł za tonę. Z połowy tego jest produkowana jedna megawatogodzina, jeżeli dołożymy do tego 100 zł za opłaty, to wychodzi 350 złotych. Niech mi ktoś pokaże tańszy prąd w Europie. Na tym chcą bazować Stany Zjednoczone, bazują Chińczycy, którzy spalają o pół miliarda więcej ton węgla kamiennego. Chiny mają tanią energię i rozwijają się gospodarczo. Za chwilę może się okazać, że w Europie nie będzie pracy, bo wszystkie większe firmy uciekną ze Starego Kontynentu ze względu na koszty. Mam nadzieję, iż ludzie w końcu się obudzą i zrozumieją, że Zielony Ład to ideologia, religia – wskazał Bogusław Hutek, przewodniczący Krajowej Sekcji Górnictwa Węgla Kamiennego NSZZ „Solidarność”, w audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja.

Początkiem stycznia „Solidarność” protestowała przed siedzibą Polskiej Grupy Energetycznej, a także Ministerstwem Aktywów Państwowych przeciwko likwidacji elektrowni węglowych, a także w obronie polskiego przemysłu. Wszyscy dostawcy energii, poza PGE, podali już swoje strategie na najbliższe lata. Jeśli chodzi o PGE, nieoficjalnie mówi się, że chce zlikwidować wszystkie elektrownie węglowe do 2030 roku.

Dziewiątego stycznia protestowaliśmy w obronie elektrowni. Tauron i Enea ogłosiły swoją strategię na najbliższe lata do 2030 roku. PGE nie ogłosiła jeszcze strategii, ale nieoficjalnie mówi, iż chce zlikwidować wszystkie elektrownie węglowe do 2030 roku. Pojawia się pytanie, skąd będziemy mieli prąd? Szczycimy się, że importujemy prąd z Niemiec, ale on nie jest ekologiczny, tylko jest to prąd z elektrowni węglowych. Nagle wszyscy się obudzili, sami Niemcy nie wiedzieli, że mają jeszcze elektrownie na węgiel kamienny. Okazuje się, iż ten prąd jest ekologiczny, ale ten pozyskany z polskich elektrowni nie, w związku z tym trzeba je zamknąć i najlepiej pobudować wiatraki – mówił Bogusław Hutek.

Związkowcy, chcąc uświadomić Polaków, wydali książkę, która opisuje zagrożenia płynące z Zielonego Ładu. To ostatni moment na to, by naród obudził się w tej sprawie, bowiem w przeciwnym wypadku część Polaków może nawet stracić swoje domy.

Wydaliśmy książkę pt. „Drapieżny Zielony (nie) Ład”, w której wypowiadają się specjaliści oraz ludzie mający pojęcie na te tematy. Dzięki temu coraz szersza rzesza ludzi zaczyna rozumieć, z czym się je Zielony Ład. Obawiam się, że my jako naród zrozumiemy to dopiero wtedy, kiedy wejdzie dyrektywa budynkowa w Unii Europejskiej i wszyscy zwykli Polacy będą musieli docieplić sobie dom niezależnie od tego, czy ich stać, czy ich nie stać, a jak nie, to dostaną decyzję, że odbiorą im domy – oznajmił przewodniczący Krajowej Sekcji Górnictwa Węgla Kamiennego NSZZ „Solidarność”.

Bogusław Hutek wyjaśnił, że gdyby nie polityka unijna, to energia w Polsce byłaby dużo tańsza.

Jeśli nie byłoby ETS-u i innych opłat na energię, która jest produkowana z węgla kamiennego i brunatnego, to dzisiaj polskie kopalnie sprzedają do energetyki węgiel w granicach 500 zł za tonę. Z połowy tego jest produkowana jedna megawatogodzina, jeżeli dołożymy do tego 100 zł za opłaty, to wychodzi 350 złotych. Niech mi ktoś pokaże tańszy prąd w Europie. Na tym chcą bazować Stany Zjednoczone, bazują Chińczycy, którzy spalają o pół miliarda więcej ton węgla kamiennego. Chiny mają tanią energię i rozwijają się gospodarczo. Za chwilę może się okazać, że w Europie nie będzie pracy, bo wszystkie większe firmy uciekną ze Starego Kontynentu ze względu na koszty. Mam nadzieję, iż ludzie w końcu się obudzą i zrozumieją, że Zielony Ład to ideologia, religia – zauważył gość „Aktualności dnia”.

Kolejny protest przeciwko Zielonemu Ładowi odbędzie się 7 lutego w Gdańsku. Górników w protestach mają wspomóc rolnicy.

W Katowicach Ursula von der Leyen się nie pokazała. Teraz protest odbędzie się w Gdańsku, podobno będzie tam cały rząd oraz wszyscy komisarze Unii Europejskiej, plus przewodnicząca Komisji Europejskiej. Chcemy tam zaprotestować przeciwko Zielonemu Ładowi. Będzie to pikieta, bo zapewne na manifestacje nie dostalibyśmy zgody. Mają nas wspomóc jeszcze rolnicy, bo zapowiedzieli się, że również tam przyjadą, także może być ciekawie – akcentował Bogusław Hutek.

Całą rozmowę z Bogusławem Hutkiem można odsłuchać [tutaj].

 

radiomaryja.pl

drukuj