fot. sxc.hu

Grozi nam wzrost bezrobocia

Jeżeli sytuacja gospodarcza w Polsce nie poprawi się, to w 2014 r. bezrobocie może przekroczyć 14 proc. – szacuje Polskie Stowarzyszenie Zarządzania Kadrami.

Z prognoz Stowarzyszenia wynika, że w przyszłym roku 50 proc. wszystkich bezrobotnych mogą stanowić młodzi. Nie jest tym zaskoczony dr. Marian Szołucha, ekonomista. Jak ocenia, źródeł obecnej sytuacji należy szukać jeszcze w latach 90-tych.

Wtedy zdecydowano się na pójście drogą wyznaczoną przez kilka haseł gospodarczych. Pierwszym z nich była prywatyzacja wszystkiego, co uda się sprzedać, w obrębie majątku narodowego (właściwie nie prywatyzacja a wyprzedaż w obce ręce). Po drugie zaczęliśmy się na potęgę zadłużać, przez co tak naprawdę uzależniliśmy się od rynków finansowych. Po trzecie, obraliśmy w zakresie handlu zagranicznego jeden, wyłączny kierunek: zachodni, a właściwie niemiecki. I od tej gospodarki, od jej kondycji uzależniliśmy wszystko co się u nas dzieje. Ten model rozwoju wyczerpał się – mówi zaskoczony dr. Marian Szołucha.

Ekonomista dodaje, że aby sytuacja uległa poprawie potrzebna jest aktywna polityka państwa w strategicznych sektorach.

– Choćby w zakresie polityki prorodzinnej, czyli nastawienia na zmianę negatywnych trendów demograficznych. Choćby w zakresie zwiększonych wydatków na badania i rozwój a w związku z tym budowę silnego sektora wysokich technologii w polskiej gospodarce – również w energetyce i innych branżach. Tej polityki aktywnej w branżach strategicznych brakuje. Z drugiej strony za dużo jest państwa (wysokości obciążeń podatkowych, ilości regulacji, przepisów, biurokracji) w sferze gospodarki realnej, a dokładnie małych i średnich, prywatnych przedsiębiorstw. Mniej państwa w tym sektorze, więcej w sektorach strategicznych dla naszej gospodarki – tłumaczy ekonomista.

Przypomnijmy, że według danych GUS w ubiegłym miesiącu stopa bezrobocia w listopadzie wyniosła 13,2 proc. wobec 13,0 proc. w październiku.

Warto zauważyć, że dane te nie uwzględniają osób niezarejestrowanych w urzędach pracy, ponad 2 milionów młodych, którzy wyjechali z naszego kraju w poszukiwaniu pracy oraz bezrobocia ukrytego w rolnictwie, które przekracza milion osób. Według niektórych ekspertów bez zatrudnienia może być nawet 6 mln ludzi.

RIRM

drukuj