fot. PAP/EPA

Greckie referendum ws. dalszych reform

Czy Grecja wyjdzie ze strefy euro? Odpowiedź na to pytanie poznamy najprawdopodobniej dziś. Do greckiego referendum, Eurogrupa postanowiła, że wstrzyma się z obradami na temat warunków dalszych pożyczek dla Aten.

Grecja nie spłaciła w terminie raty zadłużenia do Międzynarodowego Funduszu Walutowego, co w praktyce oznacza, że od środy stała się niewypłacalna. Nie pomogły seria spotkań i wielogodzinne negocjacje. Ateny nie wypracowały porozumienia z Unią Europejską ws. programu pomocowego, przez co realny stał się scenariusz wyjścia Grecji ze strefy euro.

Jeśli tak się stanie, nastąpi powrót do waluty narodowej, jednak nie od razu: prawdopodobnie przez jakiś czas euro będzie tam funkcjonować równolegle z drachmą.

– To będzie bardzo silna destabilizacja i pewnie bardzo silne kolejne tąpnięcie w gospodarce Grecji – podkreśliła Małgorzata Starczewska–Krzysztoszek, główna ekonomistka Konfederacji Lewiatan.

Z greckich tarapatów Polska może wyciągnąć wnioski na przyszłość.

– Po pierwsze, nie ma po co się spieszyć do przyjęcia euro. Po drugie, banki, jak i media powinny zostać albo zrepolonizowane, jeśli nie pozostać w polskich rękach, bo w większości nie są. Trzecia kwestia, to uczciwość gospodarcza, jakiej Grecy nie zachowali, bo sfałszowali statystyki wchodząc do Unii i sfałszowali statystyki przyjmując euro i od 30 lat fałszują statystki na bieżąco – powiedział Grzegorz Piątkowski, politolog.

Polska przyjmie euro wtedy, kiedy sama będzie na to gotowa – zapewnia minister finansów Mateusz Szczurek.

– Nie gonią nas terminy. Część kryteriów przyjęcia strefy euro jest warta spełnienia, niezależnie od tego czy wchodzimy, czy kiedy wchodzimy. I te spełniamy. Spełniamy większość nominalnych kryteriów już dziś, ale wiemy też, że to nie wystarczy dla bezpiecznego funkcjonowania w strefie euro wyjaśnił Mateusz Szczurek, minister finansów.

Grecja powoli zaczyna się łamać i jest gotowa przyjąć większość warunków stawianych przez zagranicznych wierzycieli.

– Jesteśmy gotowi zaakceptować nawet rygorystyczne środki, o ile ramy, w których są zawarte służą zrównoważonemu rozwojowi, tak by Grecja mogła się rozwijać i zniknęła wizja Grexitu – oświadczył Yanis Varoufakis, grecki minister finansów.

Jednak ministrowie finansów państw strefy euro nie zamierzają tak szybko odpuścić. Podczas wczorajszej telekonferencji uzgodnili, że nie będzie kolejnych rozmów ws. pomocy dla Grecji przed niedzielnym referendum.

TV Trwam News/RIRM

drukuj