fot. flickr.com

Grecja: Studenci protestowali przeciwko obecności policji na uczelniach

Setki studentów protestowały w czwartek w Atenach przeciw projektowi ustawy, powołującej specjalny organ policyjny do patrolowania greckich uczelni. Na obecność policji na terenie placówek akademickich zezwala ustawa, którą uchwalono w 2019 roku. Demonstrowano także w Salonikach i Patras.

„Nie dla policji na uniwersytetach” – głosił transparent, trzymany w stolicy Grecji przez demonstrantów w maskach.

Według AFP policja użyła gazu łzawiącego, aby zmusić studentów do przejścia z jezdni na chodniki i przywrócić ruch uliczny.

Greckie ministerstwa edukacji i ochrony obywateli ogłosiły w środę projekt ustawy, powołujący specjalny organ policyjny do patrolowania uniwersytetów, na których często dochodzi, według władz tych resortów, do aktów przemocy między zwolennikami różnych opcji politycznych.

Jednostka ta będzie składać się z tysiąca policjantów, którzy nie będą mieli broni palnej, ale wyposażeni zostaną w pałki i środki chemiczne. Zadaniem policyjnego organu będzie współpraca z rektoratem każdej uczelni.

„Uniwersytety są kluczowymi strukturami publicznymi, które stanowią zagrożenie dla bezpieczeństwa publicznego” – wyjaśniał w środę minister ochrony obywateli Michalis Chrisochoidis.

Wtórował mu rzecznik rządu Christos Tarantilis, który zapowiedział, że „wszystko musi się zmienić”.

„Z powodu przemocy i anarchii greckie uniwersytety muszą przejść ewolucję” – mówił Christos Tarantilis.

W sierpniu 2019 roku grecki parlament przegłosował ustawę o większych uprawnieniach dla policji, w tym pozwalającą funkcjonariuszom wchodzić na teren uczelni wyższych, gdzie od lat istniał „azyl akademicki”. Nowe prawo było realizacją jednego z przedwyborczych haseł premiera Grecji Kyriakosa Micotakisa, który obiecał poprawę bezpieczeństwa publicznego.

„Azyl akademicki” po raz pierwszy został wprowadzony w 1973 roku po krwawo stłumionym przez wojsko proteście studentów Politechniki Ateńskiej przeciwko juncie czarnych pułkowników, gdy zginęło 25 osób, a kilkaset zostało rannych. Później był on kilkakrotnie znoszony i przywracany.

Od kilku lat „azyl akademicki” jest krytykowany zwłaszcza przez konserwatywnych polityków, którzy twierdzą, że jest to przeżytek, bowiem wielu naukowców pracujących na uczelniach narzeka na przemoc i jawny handel narkotykami. Z kolei opozycja zwraca uwagę na powtarzające się w ostatnich miesiącach przypadki represji policyjnych, stosowanych na uczelniach pod pozorem zapobiegania zgromadzeniom publicznym, co ma być elementem walki z pandemią koronawirusa.

PAP

drukuj